Absurd drogowy na Polnej

OBORNIKI. Wiele miast polskich ma swoje absurdy drogowe, a niedawno dołączyły do nich także Oborniki.

W połowie zabudowanej części ulicy Polnej zainstalowano wyniesione przejście dla pieszych a przyglądający się mu piesi oraz kierowcy nie wiedzą, po jakie licho?

Gdyby owo przejście powstało na Towarowej przed skrzyżowaniem z Polną, to byłby pożytek. To niebezpieczne skrzyżowanie i były tam już wypadki a szykana spowolniłaby jadące długim odcinkiem Towarowej pojazdy. Gdyby wyniesione przejście powstało na początku ulicy Polnej przy przejedzie kolejowym, to także byłby jakiś tam sens, bo pojazdy hamowałyby przed wjazdem na tory, lub jadąc w kierunku przeciwnym przed wjazdem w zabudowaną część drogi. Gdyby przejście wyniesione powstało na początku zabudowań od strony wsi Kowanowo, to sens byłby podobny, ale budowanie tam, gdzie go wybudowano, żadnego sensu nie ma.

Przejście jest przy samym skrzyżowaniu, co powoduje, że pojazdy jadące Polną zwalniają dając zły sygnał jadącym podporządkowaną Towarową, z ograniczonym widokiem na to dziwne przejście dla pieszych.

Nazywanie tego tworu przejściem dla pieszych, to także zakrawa na kpinę, bowiem prowadzi ono od chodnika do… głębokiego rowu. Może z niego skorzystać jedynie osoba dążąca do kąpieli w tym rowie.

– Na domiar złego, od kiedy przejście powstało skończył się nasz spokój – skarżyła się mieszkanka jednego z pobliskich domów. Jadące tamtędy często tiry z wyrobami Bolsa, żwirem czy stalą hałasują dniem i nocami podskakując na garbatym przejściu. Ten hałas i szczek hamulców nie daje nam spać. Po co to nam tu wybudowano – pytała redakcję. Na to pytanie trudno było nam odpowiedzieć. – Może po to, aby i Oborniki miały swój niedrogi absurd drogowy.

Podobne artykuły