Sparta – Płomień 0:0

OBORNIKI. W siódmym już kolejnym meczu piłkarze nożni Sparty nie stracili bramki, ale też w meczu przeciwko Płomieniowi Przyprostynia jej nie strzelili. Po dość przeciętnym spotkaniu wynik końcowy spotkania brzmiał więc 0:0.

Pierwsza połowa meczu to lekka przewaga Sparty, która kreowała groźniejsze sytuacje pod bramką gospodarzy. Najczęściej po akcjach prawą stroną boiska dośrodkowywał Dajan Nowak, jednak brakowało dokładności w ostatnim podaniu. W tym okresie gry najlepszą sytuację wypracowali sobie Oborniczanie w 44 minucie, wtedy to w pole karne przedarł się z lewej strony Bartosz Cyranek i z linii końcowej dośrodkował do Dajana Nowaka, jednak zrobił to zbyt mocno i piłka o dobre pół metra minęła głowę obornickiego pomocnika.

Druga połowa, to dosyć nerwowa gra z obu stron, w konsekwencji czego zawodnik z Przyprostyni w 70 minucie otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Grający w przewadze jednego zawodnika oborniczanie nie potrafili jednak tego dnia skonstruować akcji, która przyniosłaby zmianę rezultatu. Najlepszą okazję zmarnował już w doliczonym czasie gry Robert Sołowiej, który z okolic 14 metra uderzył na bramkę, jednak jego strzał był zbyt słaby, aby zaskoczyć bramkarza Płomienia.

Podobne artykuły