Poprawka Dregera wykastrowała całkiem niezłą uchwałę

GMINA OBORNIKI. Jak niedawno pisaliśmy, burmistrz Obornik chciał wprowadzić podatek za psy będący zachętą do czipowania czworonogów oraz ograniczania nadszczenności. Zaproponowano uchwalę promującą czipowanie w połączeniu z kastrowaniem i sterylizacją poprzez zniesienie zapłaty 100 złotowego podatku. W razie jedynie zaczipowania psa, podatek wyniósłby 30 złotych rocznie.

Tu warto dodać, że Tomasz Szrama zapewnił jednocześnie: chcę, aby koszt czipowania wzięła na siebie gmina skoro narzucamy to w pewien sposób mieszkańcom.

Propozycja w takim kształcie wywołała gorącą dyskusję i to nie zawsze na temat podatku. Dyskutowano o tym czy stylizacja jest zdrowa czy nie. Czy mowa jest o ?zmuszaniu? do kastrowania nakładając w razie odmowy 30 złotowy podatek roczny, o tym gdzie suki się szczenią częściej, w mieście czy na wsi oraz czy wszystkich stać będzie na psa.

Naczelnik Anna Łukaszewicz zapewniała: uchwalę wprowadził wydział ochrony środowiska a nie finansowy, bo nie chodzi o wyciąganie pieniędzy od Oborniczan posiadających psy a o pewne uregulowania. Trzeba ograniczyć bezdomność psów a co roku ok. 150 trafia ich z gminy Oborniki do Azorka a to kosztuje. Radny Paweł Dreger chciał, aby zostawić sterylizację właścicielom psów. Waldemar Cyranek powiedział: nie godzę się z tym, żeby łączyć sterylizację z podatkiem. Wziąłem psa z Azorka, ale gdybym wiedział, że musze go sterylizować, bo by nie brał. Renata Małyszek a zaraz po niej Edyta Mikołajczak, poparły przedmówców: zgadzam się z tym by czipować, ale nie sterylizować. Marek Lemański nawoływał, aby: nie mieszać pojęć. Nikt nikogo nie zmusza ani ni nakłania do sterylizacji. Właścicielom psów pozostaje wolny wybór, a 30 złotowy podatek wyboru nie ograniczy. Uchwała w zaproponowanym kształcie ma zmierzać do ograniczenia szczenności w gminie a bez tego nigdy nie poradzimy sobie z problemem bezpańskich psów. Utrzymujemy schronisko kosztem mieszkań a problem by się skończył, bo sterylizacja by to załatwiła. Jeżeli tego nie przegłosujecie, to bierzecie na siebie odpowiedzialności za bezpańskie psy.

Chętnych do poparcia Lemańskiego wielu jednak nie było i nie zmieniły tego wyjaśnienia kierującej Azorkiem Iwony Jindry: wszystkie psy są u nas obligatoryjnie sterylizowane lub kastrowane, chyba, że któryś ma słabe serce. W przypadku szczeniąt odbiorca wraca do Azorka i tam sterylizacja jest gratis.

Sprawę sterylizacji wyjaśniała radnym powiatowa lekarz weterynarii Anna Bromber, która podkreśliła: praktyka wskazuje na to, że sterylizacja wpływa na zwierzęta w różny sposób. Nie krzywdzi to zwierząt a nadmierna szczenność i choroby związane z rodnością to problem znacznie większy.

Dyskusja trwała dość długo i była żarliwa dowodząc, że niemal każdy radny, to niemal specjalista od zdrowia i rozrodu psów. By ją skrócić, radny Paweł Dreger zaproponował autorską poprawkę do uchwały. – Proponuję zapisać, rocznie 100 złotych podatku za psa bez czipu. Zwalnia się od opłaty psy zaczipowane i dalej żadnych warunków. Opłata winna wejść w życie od stycznia 2017 roku płatna bez wezwania od 15 marca 2017.

Radni w znakomitej większości poparli poprawkę a cała uchwała zyskała szybko nazwę ?Poprawka Dregera?.

Podobne artykuły