Zginął pod kołami pociągu

ROGOŹNO. W miniony czwartek około godz. 15, 54-letni mieszkaniec Rogoźna zginął przejechany przez pociąg na torowisku, za mostem na rzece Wełnie. Maszynista zeznał policji, że widział mężczyznę, gdy ten wyszedł z lasu i zbliżył się do torów. Mężczyzna odczekał aż pociąg podjedzie bliżej i rzucił się pod koła.

Zanim pociąg zdążył wyhamować, przejechał prawie całą swoją długością po ciele mężczyzny. Widok był makabryczny, zwłoki leżały pod pociągiem, ale fragmenty ciała leżały dokoła wagonów.

Pociąg relacji Piła – Poznań przewoził setki ludzi. Na czas wydostania zwłok wstrzymano ruch na całej trasie, jak się okazało na trzy godziny. Wielu pasażerów pieszo dotarło do Rogoźna, skąd w dalsza drogę wybrało się autobusami.

Na miejsce zdarzenia przyjechali strażacy i policja z Rogoźna, oraz prokurator z Obornik. Śledczy zbadali miejsce zdarzenia i zabezpieczyli zwłoki. Prokuratura bada okoliczności śmierci mężczyzny. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo.

Podobne artykuły