Sześć godzin gasili pożar kotłowni

OBORNIKI. Pożar wybuchł w środę, około 12.30, przy ulicy Łukowskiej. Trzy kubiki drewna zapaliły się w małej kotłowni w piwnicy jednej z firm. Osiem jednostek straży pożarnej przez prawie sześć godzin walczyło z żywiołem.

Do kotłowni prowadziło jedno, wąskie wejście. Ze środka buchały płomienie, więc strażacy przez pierwszą godzinę stali przed wejściem, lejąc wodę i starając się opanować rozprzestrzenianie się płomieni. Temperatura była tak wysoka, że zmieniali się co kilka minut. W wąskim przejściu brakowało powietrza, dlatego użyli aparatów tlenowych. Po godzinie akcji, zabrakło jednak tlenu w butlach. Z pomocą przyjechali strażacy z Poznania.

Po ugaszeniu ognia przewentylowano pomieszczenia kotłowni oraz hali produkcyjnej przy użyciu trzech wentylatorów. Z powodu dużego zadymienia źródła ognia lokalizowane były przy pomocy kamery termowizyjnej. Straty wyniosły 30 tys. zł.

Podobne artykuły