O przeszłości należy i warto pamiętać

RYCZYWÓŁ. 12 września Koło Gminne Związku Kombatantów Rzeczpospolitej i Byłych Więźniów Politycznych w Ryczywole zorganizowało niezwykły wyjazd. Dla uczestników tej wyprawy wspomnienia z przeszłości powróciły z wielką siłą, kiedy zajechali do Konstantynowa Łódzkiego, w którym w pierwszych latach II wojny światowej istniał niemiecki obóz przesiedleńczy. Wśród więźniów tego obozu byli m.in. potomkowie powstańców wielkopolskich i, o czym mało kto wie, mieszkańcy Gminy Ryczywół. W tej liczbie Bożena Antkowiak, Teresa Wieczorek, Władysław Kot, Stefan Nowak czy Franciszek Lijewski, którzy w towarzystwie Ewy Knopczyk, radnej Gminy Ryczywół oraz jej męża, Tomasza Knopczyka szukali miejsc, w których byli uwięzieni podczas niemieckiej okupacji. Niezastąpionym przewodnikiem grupy wycieczkowej okazał się być miejscowy dyrektor Domu Kultury Andrzej Cieślik. Aby ocalić pamięć o tym obozie i jego więźniach z Wielkopolski, powstał Społeczny Komitet Polskich Ofiar Niemieckiego Obozu w Konstantynowie Łódzkim.

Była prezes tego komitetu M. Grynia, tak mówiła w czasie spotkania z kadrą dydaktyczną i słuchaczami UAM- u w Poznaniu: my, Wielkopolanie, znamy tragiczne losy mieszkańców Warthegau w czasie okupacji. Każdy chce o tych czasach zapomnieć i do nich nie wracać, ale czy możemy tak zwyczajnie o nich zapomnieć?

Nie zapomnieli mieszkańcy Gminy Ryczywół. Na cmentarzu w Konstantynowie Łódzkim, w miejscu pamięci narodowej złożyli hołd w postaci wiązanki kwiatów, byłym więźniom i ofiarom. W drodze powrotnej cała grupa odwiedziła też Sanktuarium Maryjne w Licheniu, świątynię bardzo bliską sercu każdego chrześcijanina. Wycieczka była cenna nie tylko dla byłych więźniów tego obozu, ale również ważna dla tych, którzy nie doświadczyli okrucieństwa wojny. Warto i trzeba kultywować pamięć o przeszłości, z której wszyscy wyrastają.

Podobne artykuły