Bez świateł na Armii Poznań

OBORNIKI. Sygnalizacja świetlna powinna służyć bezpieczeństwu mieszkańców, są jednak miejsca, w których światła działały wręcz odwrotnie. Takim miejscem była ulica Armii Poznań, gdzie sygnalizacja świetlna wzbudzana była przez samych kierowców, to znaczy gdy samochód przekraczał określoną prędkość, zapalało się czerwone światło. W zamyśle inteligentna sygnalizacja miała w ten sposób spowolnić uliczny ruch. Niestety kierowcy nie podporządkowywali się zmieniającym światłom i z biegiem czasu coraz częściej przejeżdżali na czerwonym.

Było to bardzo niebezpieczne, gdyż takie wstrzymanie ruchu możliwe było również przez pieszych, chcących właśnie przejść na drugą stronę jezdni. Kierowcy przyzwyczajeni do przejeżdżania przy nadmiernej prędkości, często nie zauważali faktycznej przyczyny zmiany świateł. Taka sytuacja nieuchronnie prowadziła do tragedii – apelowali mieszkańcy. Dlatego postanowiono ze świateł w tym miejscu zrezygnować, a prędkość ograniczyć, poprzez montaż wyniesionego przejścia dla pieszych, czyli popularnego garbu.

Teraz kierowcy w trosce o podwozia swych aut, zmuszeni są do tego, aby zwolnić w tym miejscu, zaś piesi do zachowania większej ostrożności, przy przechodzeniu przez ulicę.

Podobne artykuły