Przez przypadek ukradła auto

OBORNIKI. Przed jednym z marketów przy ul. 11 Listopada wydarzyła się niecodzienna i nieumyślna kradzież. Oborniczanka robiła zakupy mając ze sobą 3-letniego syna. Po wyjściu ze sklepu zauważyła, że jej samochód marki Matiz został skradziony. Miejsce parkingowe było puste. Zadzwoniła do męża a ten na policję.

Zanim jednak patrol zdążył przyjechać, pod supermarket podjechał skradziony samochód. Wyszła z niego kobieta w średnim wieku. Panie zaczęły głośno dyskutować a jak już emocje upadły wyjaśniły pomyłkę.

Jak się okazało ?złodziejem? okazała się mieszkanka Poznania, która przez przypadek wsiadła do cudzego samochodu. Oba pojazdy miały ten sam kolor i markę. Panie nie mogły uwierzyć, że ich kluczyki pasują do obu aut. Jednak okazało się, że każdym kluczykiem są w stanie otworzyć drzwi w samochodach.

Poznanianka tłumaczyła, że od początku ?coś nie grało w aucie?, a gdy podczas jazdy zobaczyła z tyłu siedzonko dla dziecka uzmysłowiła sobie, że jest cudzym pojeździe. W Bogdanowie zawróciła i wróciła pod market. Gdy zobaczyła zapłakaną kobietę z małym dzieckiem od razu wiedziała, co się stało.

Gdy przyjechała policja, panie zdołały wyjaśnić pomyłkę. Oborniczanka nie wniosła zarzutów.

Podobne artykuły