Nadal nie są znane przyczyny wypadku, w którym zginęła 35-letnia oborniczanka

LUDOMY, OBORNIKI. W niedzielę 16 sierpnia w wypadku samochodowym zginęła 35-letnia oborniczanka. O tej tragedii pisaliśmy w minionym tygodniu. Policja wówczas jeszcze nie była pewna przyczyn i przebiegu zdarzenia. W tym tygodniu komenda podała nowe szczegóły zdarzenia.

Około godz. 18.30 samochód marki Fiat Punto zjechał z drogi. Pojazd uderzył w drzewo, odbił się i po raz kolejny uderzył w drzewo. W samochodzie były trzy osoby. Za kierownicą siedziała 63-letnia oborniczanka, na miejscu pasażera 35-letnia oborniczanka, a na tylnym siedzeniu siedziało dziecko. 35-latka nie przeżyła. Kobieta zmarła, gdy ratownicy przyjechali, by zabrać ją do szpitala. Zmarła była córką znanej obornickiej lekarki. Pochodziła z dobrej i szanowanej rodziny.

Na miejsce wypadku przyjechała policja, straż pożarna i obornicki prokurator. Kilka godzin zajęło zgromadzenie potrzebnych śledczym informacji i posprzątanie miejsca wypadku.

Nadal jednak nie wiadomo, co było przyczyną zjechania pojazdu z drogi. Śledczy nadal ustalają bezpośrednią przyczynę wypadku.

Podobne artykuły