Widzieli podpalacza, ale policja nadal nikogo nie zatrzymała

CHRUSTOWO. W miniony wtorek w Chrustowie na jednym z pól przez cały dzień rolnicy zbierali słomę, która leżała w luźnych kupkach oddalonych od siebie o kilka metrów. Około godziny 23 pod pole podjechał samochód.

– Wyszedł z niego mężczyzna średniego wzrostu, miał na sobie okulary przeciwsłoneczne. Myślałem na początku, że poszedł za potrzebą, jednak gdy zobaczyłem dym wiedziałem, że podpalił słomę ? powiedział nam mieszkaniec Chrustowa, który był świadkiem zdarzenia.

Mężczyzna przyjechał samochodem, który przypominał Fiata Punto. Świadkowie nie byli jednak tego pewni, ponieważ było już ciemno a w pobliżu nie było latarni. Mężczyzna podszedł do słomy i jak sprawdzili później strażacy, polał ją łatwopalną substancją i podpalił.

Chrustowianie zadzwonili natychmiast po straż pożarną. Strażacy szybko ugasili pożar i tylko dzięki ich sprawnej akcji płomienie nie zdążyły się rozprzestrzenić i dokonać większych zniszczeń. Straty wyniosły ledwie 50 zł. Pomimo zeznań świadków i oczywistego podpalenia policji nie udało się złapać sprawcy. Komenda policji nie chcę komentować sprawy.

Podobne artykuły