Sobotnia wichura – wiele strat, nieprzejezdne drogi, wyłączenia prądu

ZIEMIA OBORNICKA. Burza, która nawiedziła wieczorem w sobotę cały region należała do jednych z najsilniejszych w tym roku. Straż pożarna, policja i straż miejska wyjechały do prawie setki zgłoszeń związanych z konsekwencjami kilkugodzinnej nawałnicy.

Największym problemem były przewrócone drzewa i powalone gałęzie. Blokowały przejazdy na całej Ziemi Obornickiej. W Wełnie drzewo przewróciło się na szosę krajową. Nie lepiej było na ?jedenastce? na wysokości Wargowa, Dziewczej Strugi i Parkowa – tam również przejazd podczas burzy nie był możliwy.

Z pól zwiewało baloty słomy. Jeden z nich trafił, na szosie wojewódzkiej niedaleko Ludom, w jadącego Fiata Seicento. Kierowca nie zdążył wyhamować i wylądował w rowie.

Największe straty porywisty wiatr wyrządził w Objezierzu. Z jednego z budynków, przy remizie OSP, zwiało dach, który wylądował kilka metrów dalej.

Wybuchły również pożary. W Gościejewo i na polu przy Rożnowie zapaliły się ścierniska – prawdopodobnie wywołały je iskry z uderzających piorunów.

Przy ulicy Czarnkowskiej w Obornikach na ścianę jednego z domów przewróciła się jabłoń. Gałęzie zbiły szyby w samochodzie zaparkowanym przy jeziorze w Rogoźnie. W Bogdanowie nadłamane drzewo spadło na samochód dostawczy.

Interwencje strażaków polegały głównie na uprzątaniu złamanych drzew, konarów. M.in. udrożniono drogę między Sławienkiem i Uścikówcem, w Wargowie pomagano przy uszkodzonym dachu w starej szkole. Na szczęście w całym powiecie nikt nie ucierpiał w wyniku nawałnicy.

W kilku miejscowościach doszło do zerwania sieci energetycznej lub iskrzenia transformatora. Jeszcze w sobotę w wielu miejscowościach nie przywrócono zasilania.

Podobne artykuły