Szpitalna hiena

OBORNIKI. W obornickim szpitalu zmarła właśnie pewna mieszkanka gminy Ryczywół. Przykre to zdarzenie, choć nikt z rodziny nie spodziewał się, że ktoś na koniec rozdrapie ich bolącą ranę.

Ponad pięćdziesięcioletnia kobieta od lat miała problem z nowotworem narządów rodnych. Leczenie opóźniało fatalny dzień, ale ten nieubłaganie nadszedł. Gdy kobieta zmarła, ktoś z jej palca zdjął natychmiast obrączkę i ją ukradł. Jak dowiedzieliśmy się z relacji jednej z jej bliskich osób, zmarłej wystawała spod prześcieradła dłoń z obrączką. Mogła ją doskonale wypatrzyć pani leżąca po jej prawej stronie.

Obrączka znikła, W szpitalu nikt nic nie wie. Nie oskarżamy sąsiadkę zmarłej, ale trudno dyskutować z faktami. Wartość złota w obrączce nie była kolosalna. Był to jednak dla osoby jej bliskiej skarb nie do wycenienia.

Podobne artykuły