Śpiące aktywa Rogoźna

ROGOŹNO. – Gmina bieduje a tymczasem jej dochody płyną szeroką rzeką obok kasy wpadając do różnych kieszeni – biadał jeden z rogozińskich radnych i trudno się z nim nie zgodzić.

Przykładem może być ośrodek Za Jeziorem, którego dzierżawca zapłacił w tym roku pierwszy raz od wielu lat czynsz. Gdyby go płacił systematycznie, to w kasie gminy znalazłaby się już całkiem pokaźna sumka, tymczasem od ponad dziesięciolecia dzierżawca korzystał z prawa użytkowania bezczynszowego.

Inny przykład, to wysypisko śmieci. Przekazane go, także bezpłatnie, w dobrze urządzonym stanie pewnemu rogozińskiemu przedsiębiorcy, który za gminne środki obiekt eksploatował gratis przez lat kilkanaście, to kolejny przykład rezygnacji gminy z należnych jej dochodów.

Te bardzo by się teraz przydały, gdy burmistrz zastanawia się skąd wziąć co najmniej dwa miliony złotych na rekultywację wysypiska. Gmina ma też spółki gminne i niewielki z nich pożytek.

– Megawat przekazał do kasy gminy za ubiegły rok zaledwie 40 tysięcy złotych, podczas gdy wypłacone tam dywidendy wielokrotnie przekroczyły te kwotę. Gdyby Megawat sprzedać, to do gminnych dochodów można było dopisać ze cztery miliony złotych, kwotę, jakiej spółka dla gminy nie zarobi przez kolejne kilkadziesiąt lat – usłyszeliśmy w murach rogozińskiego magistratu. Ponadto gmina będzie mogła negocjować ceny za energię cieplną lub wprowadzać własne rozwiązania nie bacząc na kondycję Megawatu.

Nie lepiej jest ze spółką wodno-kanalizacyjną, która nie pozyskuje pieniędzy z zewnątrz czekając na środki z gminy. Mówi się o tym tak często, że zapytaliśmy władze gminy o plany lepszego wykorzystania potencjału finansowego wspomnianych spółek i obiektów. W odpowiedzi usłyszeliśmy: – Nie możemy dziś jeszcze mówić o konkretach, choć wciąż trwa analiza a jej wyniki dają nam wiele do myślenia.

Podobne artykuły