Schronisko gminno-komercyjne?

GMINA OBORNIKI. Do gmin, których bezdomne psy znajdują schronienie w obornickim Azorku dołączyła właśnie gmina Czarnków. Najbliższe schronisko ma co prawda w Trzciance, ale jest tam drogo a w Obornikach taniocha.

Jak długo owa taniocha potrwa, dziś trudno powiedzieć. Jest jednak niemal pewnym, że na drzwiach nowego schroniska zwiśnie cennik ze stawkami decydowanie wyższymi.

Idea wiceburmistrza Piotra Woszczyka budowy schroniska wspólnie z innymi gminami na ich koszt, przy jednoczesnym aporcie gruntu z zasobów gminy Oborniki najwyraźniej nie znalazła chętnych. Do wyborów byli a po się skończyli. Każdy nowy wójt lub burmistrz liczy grosz do grosza i nie chce się dokładać do tego, co i tak ma bez dokładania.

W tej sytuacji możliwa jest budowa schroniska mniejszego o niższym standardzie niż pierwotnie zakładano, z pieniędzy gminnych. Gdyby inne gminy chciały dostarczać swe bezdomne psy do nowego obornickiego Azorka, musiałyby płacić za opiekę nad nimi tak jak w komercyjnych schroniskach w Kostrzynie czy Trzciance, czyli kilka razy drożej niż płacą dotąd.

Gmina ma grunt, zgodę sąsiadów i potrzebę przeniesienia schroniska. Pozostaje sprawa finansowania jego budowy. Jeśli jednak Oborniki zaciągną na ten cel kredyt, to wiele wskazuje na to, że będą go spłacać gminy, które musza ?coś? zrobić z bezdomnymi psami, więc dostarczą je do Obornik, gdyż wybór jest raczej niewielki.

Podobne artykuły