Zwiedzanie z duchami

OBJEZIERZE. O ile prowadzona zwykle przez szkoły akcja ?drzwi otwartych? już się z lekka zakurzyła i ma dość średnie powodzenie wśród uczniów i ich rodziców, to ?drzwi otwarte? w Zespole Szkół im. Adama Mickiewicza w Objezierzu zrobiły prawdziwą furorę. Nowatorski był czas, miejsce i sposób prezentowania szkoły. Odbyło się ono nocą, zwiedzano cały teren w asyście dyrekcji i grona nauczycielskiego, które rezygnując z tradycyjnych przemówień i tak zwanej ?prezentacji?, skupiło się na pokazaniu najciekawszych miejsc, z dystansem, w asyście duchów wszelakich, w atmosferze zabawy i z prawdziwym show – w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Zaczęło się od pomysłu pań nauczycielek sztuki kulinarnej, aby dla odmiany pogotować coś nocą. Dyrektor Roman Ostrowski rozszerzył pomysł na cały obiekt szkoły, a poszczególni nauczyciele dodawali kolejne propozycje. Skutkiem tego w miniony piątek o godzinie 21, przed szkolę zajechały pojazdy z potencjalnymi kandydatami na uczniów. 70 gimnazjalistek i gimnazjalistów z całego powiatu powitała i zorganizowała w grupy dyrektor Edyta Mikołajczak. Bez zbędnych wstępów gimnazjaliści rozeszli się do kuchni, by tam zapoznać się ze sztuką przygotowywania pysznych potraw, w stołówce przyglądali się synchronicznej obsłudze vipów przez idealnie zgrane kelnerki, w parku przyszkolnym szukano skarbu, zwiedzano pałac wsłuchując się w jego pełną anegdot historię albo podziwiano działanie kamery termowizyjnej.

W wielu miejscach swych gości straszyły upiory i duchy, a miejscem szczególnie przez nie odwiedzanym był pałac Turnów zwiedzany przy migotliwym światełku świec, pełen tajemnic kryjących się pod pajęczynami zwisającymi z wygaszonych żyrandoli i wyzierającymi z niemal każdego zakamarka. Miejsce, czas i opowieści historycznej treści, przeplatane frywolnymi opowiastkami z życia dworskiego robiły wielkie wrażenie, choć pajęczyny były sztuczne, a w roli ducha nieszczęsnej Adyny Turno można było rozpoznać panią od angielskiego.

Drzwi otwarte nocą przeszły wszelkie wyobrażenie, trwały do pierwszej w nocy, a włożony w ich organizację trud zapewne się bardzo opłaci. Z komentarzy gimnazjalistów można było wywnioskować, że objezierska szkoła jest nie tylko praktyczna i przyjazna, ale najnormalniej w świecie także w porzo, cool i gites.

Podobne artykuły