Zamiast w sieci to w lombardzie

OBORNIKI. W ramach rządowej akcji ?Internet w każdym domu?, mającej na celu zapobieganie wykluczeniu informatycznemu, gmina wytypowała rodziny, które nie stać na internet oraz sprzęt informatyczny a następnie zaopatrzyła każdą z tych rodzin z laptop z oprogramowaniem oraz kartą umożliwiającą dostęp do internetu.

Po pewnym czasie wszystkich obdarowanych odwiedził informatyk – serwisant, bo sprawdzić czy sprzęt dobrze działa i czy nie jest potrzebna pomoc techniczna. Taka akcja cieszyła się ogromnym powodzeniem, bo w niemal każdym domu fachowiec coś poprawił czy udzielił porady. Jednak w jednym z domów okazało się, że leptopa nie ma. Pani domu obiecała, że sprzęt wróci za dwa dni. Serwisant rozliczył się ze z swej usługi w urzędzie miejskim, odnotowując też brak jednego z laptopów.

Wyznaczeni do strzeżenia sprzętu urzędnicy na wszelki wypadek zerknęli a aukcje lombardowe i okazało się, że w jednym z obornickich lombardów wystawiono na sprzedaż laptop określonego producenta. Straż miejska udała się do lombardu i okazało się, że to właśnie ten laptop, który rodzina dostała jedynie w użytkowanie, by także mieć dostęp do sieci informatycznej.

Właściciel lombardu usłyszał, iż nie może sprzedać urządzenia, bo grozi mu odpowiedzialność za paserstwo a dotychczasowa użytkowniczka laptopa została zobowiązana do wykupienia sprzętu w określonym czasie pod groźbą oskarżenia jej o zabór mienia. Na szczęście był to odosobniony przypadek bez wpływu na sens tej jakże pożytecznej akcji.

Podobne artykuły