Radny chce obniżek diet koleżanek i kolegów

OBORNIKI. Radny Krzysztof Piotrowski zaproponował nowy system diet, obniżający ich wysokość o połowę. Nie trudno domyśleć się jego intencji, z góry skazanej jednak na niepowodzenie, ale politycznie radnemu niezbędnej. Przed wyborami samorządowymi przedstawiciele PiS i OKS złożyli w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej wniosek o zmniejszenie radnym diet o połowę. Z tego komitetu wywodzi się właśnie Krzysztof Piotrowski, który jako jedyny z tej formacji politycznej został radnym. Nie wypada mu teraz brać pełnej diety, bo stawiałoby to w brzydkim świetle autorów inicjatywy.

By samemu nie rezygnować z połowy diety zaproponował obniżenie diet wszystkim radnym pozostawiając ?jedynie? od 950 złotych dla przewodniczącego rady do 375 złotych dla zwykłego radnego.

Uzasadnia to w swym wniosku tym, że według niego – diety radnych są istotnym obciążeniem dla budżetu Obornik. Dla oszczędnego gospodarowania środkami gminnymi zaproponował ich obniżkę. Zaoszczędzone pieniądze miałyby trafić na inwestycje, które nie znalazły się w budżecie. Wniosek Piotrowskiego ma charakter nie tylko polityczny, ale i bardzo populistyczny. Połowa diet radnych w ponad 100 milionowym budżecie gminy stanowi tak maleńką cząsteczkę, że niczego nie zmieni.

Propozycja radnego nie szans na poparcie w radzie a od jego koleżanek i kolegów usłyszeliśmy, że – Krzysztof Piotrowski chcąc pozostać wiernym swojej propozycji sam powinien przekazać połowę diety na cele społeczne, udowadniając tym czystość zgłoszonej intencji.

Podobne artykuły