Okradł kostnicę

SŁOMOWO. W piątek około godz. 9 rano młody mężczyzna zaparkował w pobliżu kościoła Wniebowzięcia NMP. Wysiadł z samochodu i poszedł w stronę kostnicy. Chodził wokoło przez kilka minut, przyglądając się bacznie budowli. Chwilę później wrócił do samochodu i z bagażnika wyjął narzędzia. Ponownie poszedł pod kostnicę i ?majstrował? przy oknie wychodzącym na drogę.

Przestępca nie pochodził z wioski i wzbudził zainteresowanie wśród jej mieszkańców. Dwoje z nich, emerytka i syn właściciela gospodarstwa w pobliżu kościoła, zaniepokojeni zachowaniem mężczyzny poszli z nim porozmawiać. Ten tłumaczył, że wymienia parapety na prośbę proboszcza. Tłumaczenie nie zadowoliło w pełni słomowian, ale nie przeszkadzali w dalszej pracy mężczyźnie. Syn gospodarza spisał markę i numery rejestracyjne samochodu. ?Monter? zdemontował miedziane parapety w kostnicy, włożył je do bagażnika auta i odjechał w siną dal.

Gdy proboszcz ks. Wojciech Ren dowiedział się o sprawie, natychmiast wezwał policję. Okazało się, że nie zlecił on nikomu wymiany parapetów. Dzięki numerom rejestracyjnym samochodu policja tego samego dnia ustaliła tożsamość mężczyzny. Okazał się nim 20-letni Sebastian z Obornik. Parapety sprzedał w skupie złomu. Dostał za nie kilkaset złotych.

Tym razem udało się złapać złodzieja, jednak ks. Ren, zaniepokojony możliwością kolejnej kradzieży, poprosił słomowskich strażaków o pomoc. Będą oni dyżurowali w kościele przez okres Wielkanocy.

Podobne artykuły