Market z długą historią

OBORNIKI. W poprzednim numerze pisaliśmy o proteście kilku mieszkańców Obornik przeciwko planom budowy marketu na terenie byłej fabryki mebli. Tymczasem prace wyburzeniowe starego budynku handlowego przy ulicy Młyńskiej idą pełną parą i niebawem ruszą prace przy budowie marketu oraz planowanej obok galerii handlowej.

Taki jest bowiem zamiar inwertora, aby pobudować dwa obiekty stanowiące pewnego rodzaju centrum handlowe. Będzie hala sprzedaży artykułów spożywczych oraz galeria handlowa z funkcjami usługowymi oraz duży parking.

Żadne protesty do władz nie mają dziś sensu, bowiem teren należy do osoby prywatnej, inwestycję wykonuje podmiot prywatny i żadne przepisy ni protesty mu tego nie bronią. Mówiąc krótko, burmistrz nie ma z inwestycją niczego wspólnego, tak jak nie ma na nią żadnego wpływu. Nie wszyscy to pewnie rozumieją, czego przykładem może być wizyta w magistracie pewnej pani, która chciała wynająć od gminy jeden z boksów handlowych w przyszłej galerii.

Pisząc o powstającej inwestycji, warto także sięgnąć do jej historii a ta zaczyna się w roku 2002. Wówczas właściciel terenu po dawnej fabryce mebli wystąpił do gminy o wydanie warunków zabudowy z uwzględnieniem posadowienia tam obiektu handlowego do 2000 metrów kwadratowych, czyli do powierzchni niewymagającej zgody rady miejskiej. Wydanie warunków zabudowy ułatwiłoby sprzedaż działki i to na warunkach bardzo korzystnych. Takie warunki uzyskał 30 września 2002, dokładnie w ostatnim dniu urzędowania ówczesnego wiceburmistrza Dykcika, który podpisał zgodę na lokalizację marketu. Drugi podpis złożyła jedna z wysokich urzędniczek, co nie jest tu bez znaczenia.

Gdy burmistrzem Obornik została Anna Rydzewska i z szaf zaczęły wysypywać się liczne trupy po poprzednikach, wśród nich wypadł też i ten dokument. Nowe władze uznały go za nieważny, bo na dokumencie winny widnieć podpisy dwóch członków zarządu a rzeczona urzędniczka w zarządzie nie była.

Walka o zablokowanie marketu wydawała się wówczas władzom istotna, że po pierwsze, poparło ich w wyborach środowisko handlowców skupione w Stowarzyszeniu Kupców i Handlu, a po drugie bezrobocie wynosiło wówczas w Obornikach 22,6 % i były obawy, że markety pogrążą lokalny handel niszcząc dotychczasowe miejsca pracy. Kierując się tym wszystkim nowa burmistrz zaskarżyła decyzję Dykcika do sądu, licząc na jej cofniecie. Sąd utrzymał jednak wszystkie pozwolenia ex-burmistrza w mocy i rozpoczął się kolejny etap blokowania działki przy Młyńskiej.

Rada miejska w trybie przyspieszonym dokonała zmian w planie zagospodarowania przestrzennego uchwalając ograniczenie obiektu handlowego na placu po meblach do 400 metrów kwadratowych, co skutecznie zamknęło na jakiś czas projekt budowy dużego marketu. Stan ten trwał a w Obornikach powstawały kolejne markety, zatrudniające wiele osób i nikt już przeciw nim zbytnio nie protestował.

Działka przy Młyńskiej stała wciąż pusta. Tymczasem 8 lipca 2008 roku Trybunał Konstytucyjny uchylił wszelkie ograniczenia przy budowie sklepów wielkopowierzchniowych do 400 m powierzchni handlowej, zatem nadal granicą jest wcześniejsze 2000 metrów. Na przedmiotowej działce powstało prywatne przedszkole a potem piękna szkoła. Wreszcie przyszedł czas na kolejną inwestycję, a będzie nią market i galeria handlowa.

Pracę uzyskać tam może ponad 100 osób a gmina zarobi na lokalnym podatku gruntowym, odpisach od dochodów osób zatrudnionych, sprzedaży wody i temu podobnych składnikach. Nowa inwestycja, jako element miastotwórczy, z całą pewnością będzie lepszym rozwiązaniem niż dotychczasowy stan placu.

Podobne artykuły