Wytropiono i zatrzymano złodziei

GMINA POŁAJEWO, RYCZYWÓŁ. Trzech mężczyzn zatrzymanych przez czarnkowskich policjantów usłyszało zarzuty włamań i kradzieży połączonych z dewastacją.

Podejrzewani o kradzieże napowietrznych linii energetycznych, wpadli po włamaniach do domków letniskowych. Tylko firma energetyczna wyceniła swoje straty na 31 tyś zł. Ile nakradli na osiedlu domków letniskowych, tego jeszcze nie ustalono.

Zgłoszenia o kradzieżach napowietrznych linii energetycznych zaczęły wpływać do Komendy Powiatowej Policji w Czarnkowie od początku lutego. Pierwsze dotyczyło miejscowości Sierakówko w gminie Połajewo, gdzie jak ustalono, w nocy 4/5 lutego nieznani sprawcy dokonali kradzieży poprzez odcięcie przewodów napowietrznej linii elektroenergetycznej prowadzącej do pojedynczych zabudowań znajdujących się na granicy powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego i obornickiego.

Wartość strat ENEA wyceniła na kwotę 8000 zł. Kolejne zgłoszenie wpłynęło 13 lutego z miejscowości Skrzetusz na pograniczu gmin Połajewo i Ryczywół. Tam straty oszacowano na kwotę 10 000 zł. Potem nastąpiły kolejne kradzieże linii napowietrznych, w tym linki elektroenergetycznej biegnącej do kilku zabudowań w miejscowości Boruszyn na granicy z powiatem obornickim. W tym przypadku straty oszacowano na kwotę 8000 zł.

Policjanci z komend Oborniki, Szamotuły, Chodzież i Piła nawiązali ścisłą współpracę z czarnkowskimi kolegami. Zlecono zadania wzmożonych kontroli terenów wiejskich dla patroli nocnych oraz patroli pionu kryminalnego. Podjęto też szereg działań operacyjnych. Bardzo szybko wytypowano potencjalnych sprawców kradzieży. Teraz wystarczyło mieć ich zawsze na oku. 11 marca ustalono, że podejrzewani mężczyźni jadą w rejon miejscowości Krucz w gminie Lubasz, gdzie mogą chcieć dokonać kolejnej kradzieży.

W tej sytuacji policjanci z Czarnkowa postanowili zatrzymać podejrzanych. Złodzieje najwyraźniej nie byli jednak zainteresowani liniami energetycznymi. Ich droga wiodła w kierunku podwieleńskiej wsi Biała, gdzie wokół jeziora znajduje się kilkadziesiąt domków letniskowych.

Kryminalni podejrzewali, że tym razem sprawcy planują włamania do tych właśnie budynków. Przedzierając się przez tereny leśne policjanci zdołali podejść w rejon postoju auta sprawców i ustalili, że ci prawdopodobnie akurat dokonują włamań do letniaków. Co raz słychać było odgłosy trzasków, brzęk tłuczonych szyb i widzieli z oddala światła latarek. Jednak zatrzymanie rabusiów w rozległym i gęsto zalesionym terenie na dodatek w warunkach nocnych było bardzo kłopotliwe oraz nie dawało gwarancji skuteczności.

Około godz. 5:00 sprawcy wsiedli do samochodu i wyjechali jedną z dróg leśnych na szosę. Tam policjanci podjęli próbę zatrzymania. Pojazd złodziei zdołał jednak wjechać w kolejną drogę leśną i klucząc z dużą prędkością uciekał uniemożliwiając zatrzymanie. Policjanci kontynuowali pościg za sprawcami z zachowaniem maksimum bezpieczeństwa wiedząc, że ujęcie uciekinierów to tylko kwestia czasu.

W jednej z mijanych kolejno wsi zorganizowali blokadę. Tam też złodzieje zostali zatrzymani. Nie było żadnego problemu z dowiedzeniem im, że dokonali na terenie wsi Biała włamania do trzech domków letniskowych. Skradzione mienie odzyskano w całości. Dalsze postępowanie związane było z kradzieżami przewodów elektrycznych. W sumie zatrzymano trzy osoby, które przyznały się do popełnienia opisanych tu czynów. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.

Podobne artykuły