Kłopot z burakami

ROŻNOWO. Jak się buraki posiało to trzeba je także zebrać, ale trzeba to zrobić z głową. Tej najwyraźniej zabrakło kierowcom firmy transportowej, która wysłała po buraki kilka potężnych ciężarówek a te skutecznie zablokowały w Rożnowie ulicę Powstańców Wlkp. Było to przed świętami w godzinach wieczornych. Pięć ciągników siodłowych z naczepami ustawiło się na środku ulicy blokując ją całkiem dla ruchu. 

Chętni na przejazd tą ulicą musieli zawracać i trwało to tak długo aż nadjechał sołtys Rożnowa Tomasz Łukaszewicz. Przedstawił się i poprosił o przestawienie pojazdów tak, aby był przejazd. Kierowcy zignorowali go, więc przedstawił się po raz drugi – już jako policjant. Kierowcy zrobili się uprzejmiejsi, ale nadal nie chcieli zjechać ze środka ulicy twierdząc, że na poboczu jest zbyt miękko dla ich ciężkich pojazdów. 
Pan Tomasz znalazł rozwiązanie. Zaproponował aby puste jeszcze pojazdy przejechały na utwardzoną ulicę Franciszka Mickiewicza i tam czekały na załadunek. Początkowo kierowcy się zgodzili, ale ostatecznie nie ruszyli się z miejsca. Ulica nadal była zablokowana. 
To zresztą nie był jedyny problem. Ciężkie pojazdy niszczyły niedawno naprawioną ulicę. Kierowcy nie zabrali plandek, więc buraki sypały się z naczep znacząc drogę ich przejazdu. Podczas interwencji sołtysa i policjanta w jednej osobie, zadzwonił do niego „ktoś” z firmy przewozowej, aby oświadczyć, że burmistrz Obornik wydał firmie zgodę na zablokowanie ulicy. Jak ustaliliśmy, takiej zgody nie było. 
Tomasz Łukaszewicz opisał wydarzenie w notatce służbowej przekazanej oficerowi dyżurnemu. Co z tym zrobi policja, tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że nikt nie może zajmować do własnych celów żadnej drogi publicznej nie mając na to pozwolenia. 

Podobne artykuły