Bez zabawy na rynku

OBORNIKI. Jak już pisaliśmy, oborniczanie którzy wyczekiwali spędzenia Nowego Roku na zabawie sylwestrowej, co roku organizowanej przez urząd miejski na rynku, czeka zawód. Powodem jest osczędność o i jak to stwierdzili pracownicy urzędu: zmniejszającej się liczby chętnych do zabawy i dużej ilości bójek. Oczywiście najważniejszym argumentem są finanse. 

Z oszczędnościami tego typu można się zgodzić, albo  nie.  Jednak, jak twierdzą przedstawiciele służb porządkowych, brak imprezy na rynku nie zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców w sylwestrową noc. Oczywiście, na rynku często dochodziło do bójek jednak, podczas zabawy porządku pilnowali ochroniarze, straż miejska i kilka radiowozów policji. Wszelkie problemy duszono w zarodku. W tym roku policjanci będą musieli jeździć po całym mieście, tam gdzie organizowane będą prywatne zabawy. Podzielą policyjne siły i środki, a nie będą mogli być we wszystkich miejscach w tym samym czasie.
Sylwester na rynku rzeczywiście co roku ściągał co raz mniejszą liczną grupę uczestników,  jednak było to związane z jakością występujących. Brakowało też charyzmatycznych postaci, które mogły poprowadzić zabawę. Jednak nadal setki mieszkańców przychodziło o północy zobaczyć sztuczne ognie, organizowane przez urząd miejski.  Później nie zostawali na zabawie. Często nie była to tylko młodzież, ale również całe rodziny.

Podobne artykuły