Brudna kampania wyborcza w gminie Oborniki

GMINA OBORNIKI. Kampania wyborcza dobiegła końca. Znane są już wyniki wyborów. Znani są zwycięzcy i przegrani. W gminie Oborniki faworytem na fotel burmistrza był od samego początku Tomasz Szrama, który utworzył własny komitet wyborczy i wraz z doskonałą grupą wsparcia zaproponował takich kandydatów na radnych, którzy niemal w komplecie gwarantowali sukces wyborczy. 

To dobry czas na podsumowanie kampanii, a była ona niestety brudna, z czarnym piarem i z każdym dniem mniej uczciwa. Lokalna gazetka, która powstała cztery lata temu, aby obrzydliwie atakować ówczesną burmistrz Obornik i jej otoczenie, w tym roku pracowała najwyraźniej na rzecz tych ostatnich, szkalując zawzięcie Tomasza Szramę. W internecie pojawiła się strona z logiem kontrkandydata burmistrza Szramy, na której pewien szamotulanin łgarstwem, niedomówieniami i manipulacją oczerniał kontrkandydata swych zleceniodawców. 
Opozycja Szramy doświadczywszy podobnego ataku cztery lata temu, sięgnęła po ten sam sposób walki politycznej. Aby poprawić dystrybucję wspomnianej gazetki, rozdawano ją na targowisku, roznoszono po domach nawet późnym wieczorem aż do rozpoczęcia ciszy wyborczej, wtykano za wycieraczki a nawet próbowano wynająć strony innych gazet lokalnych by tam przemycać nienawistne treści. Ataki nie ograniczyły się do osoby Tomasza Szramy. 
Atakowanych było więcej osób. Przykładem może być kandydatka z jego listy startująca z Kowanówka. W tej bardzo zadbanej miejscowości pojawiły się przed świetlicą jednocześnie jakieś śmieci, redaktorka napastliwej gazetki i przedstawiciel jednego z kandydatów na burmistrza. Niedługo potem można było przeczytać w owej gazetce o tym, jaki „w Kowanówku panuje bajzel”. Pomimo tych starań Ewa Kaźmierczak i tak wygrała wybory i to z doskonałym wynikiem, a Tomasz Szrama zdystansował swych kontrkandydatów. Oboje odebrali też mnóstwo dowodów na to, jak wielu nowych wyborców przysporzyły im te niewybredne ataki. 
Polityka budzi czasami ogromne emocje a ostra rywalizacja potrafi obudzić demony. Potem wybory się kończą napięcie maleje a ci, którzy splamili się brudami polityki będą musieli z tym żyć i działać dalej.

Podobne artykuły