Agroturystyka z certyfikatem

SYCYN. Gospodarstwo agroturystyczne „Sycyn pod lipą” jest niewątpliwie jedną z ważnych wizytówek Ziemi Obornickiej. Otoczone lasami, nieodległe od Warty, leżące w urokliwej części gminy zasłynęło z pozytywnej energii swych gospodarzy oraz chleba sycyńskiego, który ma już swoje słuszne miejsce wśród wielkopolskich kulinariów. Dość przypomnieć, że prowadzący gospodarstwo, Mariola Bzdręga i Ryszard Kurylonek przyczynili się swym stoiskiem do zwycięstwa Wielkopolski na V Agrotravel Międzynarodowych Targach Turystyki Wiejskiej w Kielcach, gdzie byli nie jeden raz fetowani.

Nie jeden raz też reprezentowali Wielkopolskę i co zatem idzie, Ziemię Obornicką na Dożynkach Prezydenckich w Spale.

To wszystko wpłynęło na przyłączenie gospodarstwa „Sycyn pod lipą” do Wielkopolskiej Sieci Dziedzictwa Kulinarnego. Ta należy do sieci europejskiej, aby ułatwić konsumentom i turystom ze wszelkich zakątków odnalezienie oraz spróbowanie lokalnej i regionalnej żywności. Sieć składa się z 32 regionów całej Europy i 1279 członków. Można więc śmiało powiedzieć, że „Sycyn pod lipą” trafił do elitarnego klubu. Pani Mariola z panem Ryszardem świętowali to wydarzenie w ubiegłą sobotę zapraszając do Sycyna licznych przyjaciół, znajomych oraz wszystkich chętnych do odwiedzin i wspólnej zabawy. Lista osób, którym dziękowała pani Mariola była długa, a nawet bardzo długa. – Dziękuje z tego miejsca wszystkim ludziom, którzy nas wspierali i pomogli nam zdobyć certyfikat. Jest to dla nas ogromny zaszczyt. W torebkach pięknie malowanych przez sąsiadkę agroturystyki i autorkę obrazów zdobiących imprezę, znalazły się chlebki sycyńskie dla szczególnych gości. Jeden trafił do naszej redakcji, co nieskromnie poczytujemy sobie za wyróżnienie. Chleb otrzymała też Małgorzata Najdek, wiceprezes LGD Kraina Trzech Rzek, bez której tego rodzaju przedsięwzięcia byłoby organizować znacznie trudniej. Nie mogło się obyć dla bochenka dla burmistrza Tomasza Szramy, który nie tylko przywiózł na imprezę zespół „Maniewiaków”, ale powiedział też wiele ciepłych słów o gospodarzach ich wkładzie w szerzenie obornickiej marki oraz o ich chwalebnej działalności na niwie agroturystycznej. 
Gdy skończyły się prezentacje i gratulacje, wystąpili „Maniewiacy” nagradzani po każdym numerze gromkimi brawami. Prócz zespołu z Maniewa wystąpiła także kapela z Ziemi Szamotulskiej a dokładnie z Orliczka. Młodzi ludzie zagrali muzykę ludową w nowych i wielce ciekawych aranżacjach. Podczas, gdy muzycy dbali o ducha, gospodarze zadbali o żołądki swych gości serwując im prawdziwie wiejskie smakołyki. Moglibyśmy tu długo rozpisywać się na temat sycyńskiego chleba z sycyńskich smaluszkiem, sałatki, czy zup wiejskich. Najlepiej udać się do gospodarstwa agroturystycznego „Sycyn pod lipą”, by tam spróbować wszystkiego samemu a przy okazji sprawdzić jak się ów chleb piecze, pojeździć konno, pobiegać na nartach lub wypocząć na łonie natury. 

Podobne artykuły