Rozliczamy burmistrza cz. 4. Obwodnice, mieszkania i służba zdrowia, czyli co można a co nie

OBORNIKI. Rozliczając założenia programowe sprzed czterech lat, kandydata na burmistrza Obornik Tomasza Szramy, przeanalizowaliśmy punkty od czwartego do ósmego jego wyborczego programu. Zakładają one: „Podjęcie konkretnych działań dla realizacji małej obwodnicy centrum Obornik”. „Przekonanie inwestora do uwzględnienia zmian w koncepcji obwodnicy na drodze krajowej S-11 z wariantu wschodniego na zachodni”. „Większy udział społeczeństwa przy podejmowaniu decyzji poprzez konsultacje z organizacjami pozarządowymi i społecznymi”. „Zmianę statutu miasta w sprawie udziału mieszkańców w sesjach Rady Miejskiej”. „Opracowanie koncepcji zwiększenia ilości mieszkań socjalnych dla najsłabiej sytuowanych mieszkańców naszej gminnej wspólnoty”. „Poprawę współpracy na linii Urząd Miasta – Spółdzielnia Mieszkaniowa, w zasobach której mieszka około 10 tys. mieszkańców Obornik”. Natomiast w rozdziale – służba zdrowia – „Aktywny udział miasta w organizacji służby zdrowia na wszystkich poziomach”.

Obwodnica centrum Obornik powstała i jest to fakt. Jak jest wykorzystywana, to zależy od samych kierowców a ci omijają Rynek coraz chętniej dokładając kilometr lub dwa, ale oszczędzając sporo na czasie. Gorzej z obwodnicą Obornik. 
– Jak nie było jej tak nie ma – wytknęliśmy ten fakt burmistrzowi. Tomasz Szrama wyjaśnił: trudno było przekonywać Dyrekcję Dróg Krajowych do czegokolwiek, skoro plany budowy obwodnicy Obornik rząd odwiesił co najmniej do roku 2017. Trzeba pamiętać, że kryzys gospodarczy rozpoczął się na świecie co prawda w sierpniu 2007 roku, ale do Polski dotarł w swej najcięższej postaci prawie trzy lata później. Obwodnica z pewnością powstanie, ale o konkretnej dacie dziś trudno jest mówić. Przypomniał, że o obornickich obwodnicach nie zapomniał, intensywnie uczestnicząc w pracach nad budową obwodnicy po torach wronieckich. 
Faktycznie udało się Tomaszowi Szramie tak przepracować z projektantami plan budowy tej trasy, by został uwzględniony dojazd do Łazienek, powstał ekran akustyczny oraz lepsze drogi dojazdowe do obwodnicy, co potwierdził wiceprzewodniczący Sejmiku Wielkopolskiego Jerzy Kado (PSL) oraz marszałek Marek Woźniak.
Obecny burmistrz wypełnił swą obietnicę podzielenia się władzą się obywatelami. W ważnych dla gminy sprawach zwoływane są konsultacje społeczne i daje to dobry efekt. Działa rada młodzieży oraz rada seniorów, jako ciała doradcze burmistrza.  Szrama bardzo często spotyka się z organizacjami pozarządowymi i społecznymi, by zasięgać ich opinii. Część budżetu gminy już po raz drugi przekazał do podziału społeczeństwu gminy. Zgodnie z obietnicą powstał też nowy statut Obornik poszerzający uprawnienia mieszkańców gminy poprzez przekazanie im możliwości wnoszenia własnych projektów uchwał pod obrady rady miejskiej. 
Tak demokratycznego zarządu dotąd w gminie Oborniki jeszcze nie było i to kolejny fakt, jaki trzeba uznać. 
Obietnica opracowania koncepcji zwiększenia ilości mieszkań socjalnych przybrała nie tylko realny, ale i dość oryginalny kształt. Zamiast budowy mieszkań stricte socjalnych, gmina wybuduje przy ulicy Łukowskiej kilkadziesiąt mieszkań komunalnych. Trafią tam osoby z mieszkań socjalnych, płacące regularnie czynsz i szanujące swój lokal. W ten sposób opróżni się kilkadziesiąt mieszkań socjalnych, a najlepsze jest to, że za wszystko jedną trzecią zapłaci rząd.
Następnym faktem którego nie można pominąć, jest poprawa współpracy władz Obornik z lokalną spółdzielnią mieszkaniową. W poprzedniej kadencji stosunki te były, najdelikatniej mówiąc, bardzo chłodne by nie rzec wręcz wrogie, na czym cierpieli mieszkańcy obornickich osiedli stanowiący przecież połowę populacji miasta. W tej kadencji powstały i nadal powstają budowane wspólnie ulice, chodniki i parkingi. 
Stosunki burmistrza z prezes spółdzielni są poprawne i twórcze, choć trudno je nazwać serdecznymi. Niejednokrotnie relacjonowaliśmy spory o grunty, targi o pieniądze czy negocjowanie przez Tomasza Szramę w sporach pomiędzy zarządem spółdzielni a mieszkańcami, choćby o drogę dojazdową przy Młyńskiej czy zagęszczaniu osiedla nowymi blokami. Na poprawie relacji pomiędzy władzami miasta i spółdzielni skorzystali wszyscy, więc i tę obietnicę trzeba uznać za spełnioną i wartościową. 
Wreszcie ostatnie z założeń programowych ówczesnego kandydata dotyczące organizacji ochrony zdrowia. Było ono nieco na wyrost, bowiem na tym polu gmina ma niewiele do zdziałania. Szpital jest powiatowy a spółki lekarskie są prywatne. Burmistrz wiele zrobić dla poprawy ich funkcjonowania zrobić nie może. Dość wyjątkową sprawą była chęć rozbudowy szpitala przez powiat i to chęć nie poparta możliwościami finansowymi. Za zgodą Tomasza Szramy gmina wsparła tę inwestycję kwotą aż 4,5 miliona złotych, co po części wypełniło obietnicę burmistrza. 
W kolejnych numerach zajmiemy się resztą założeń programowych (czytaj – obietnic) Tomasza Szramy. Zostało ich jeszcze dziesięć i wszystkie wymagają dogłębnej analizy, by obiektywnie ocenić na ile udało się je zrealizować.

Podobne artykuły