Otwarcie, oczekiwanej od pół wieku, rogozińskiej promenady

ROGOŹNO. O promenadzie w Obornikach mówi się od lat. Każda władza podchodziła do tego problemu, ale żadnej nie udało się do zbudować nowoczesnej ścieżki wzdłuż Wełny. Tymczasem opór  burmistrza Bogusława Janusa w Rogoźnie przyniósł rezultat. 

W minioną sobotę uroczysto otwarto promenadę. Nową drogę rowerową i pieszą zbudowano z betonowej kostki pozbrukowej tuż przy brzegu Jeziora Rogozińskiego. Biegnie przez półtora kilometra, od kościoła św. Wita do Klubu Żeglarskiego Kotwica. Można się na nią dostać nowymi zejściami przy Szkole Podstawowej nr 2, Muzeum, Kotwicy i salce katechetycznej. 
Przy trasie co kilka metrów postawiono nowe ławeczki. Od strony kościoła zbudowano plac zabaw dla najmłodszych i pierwszą w mieście otwartą siłownie. Cały obiekt jest monitorowany i oświetlony. Wzdłuż ścieżki postawiono 15 tablic edukacyjnych. Na ten pomysł wpadli i go zrealizowali Paweł Andrzejczak i Maria Domagalska. 
Otwarcie nastąpiło przy kościele św. Witta. Pomiędzy drzewami rozwiedzono symboliczną wstęgę, która przeciął burmistrz z przedstawicielami starostwa, członkami Stowarzyszenia 7 Ryb i właścicielem pobliskiej posesji Włodzimierzem Chałasińskim. Janus opowiedział o problemach, które musiał pokonać ze swoimi współpracownikami, by zrealizować projekt: w 2014 dostaliśmy trzy oferty od firm chętnych wykonać ta inwestycję. Różnica pomiędzy najtańszą firmą ANMAK z Rogoźna za 1mln 86 tys. a najdroższą firma BIMEX wyniosła 109 tys. zł. Chciałbym rozwiać część pogłosek. Firma BIMEX z Rudy złożyła zawiadomienie do prokuratury o błędach w postępowaniu przetargowym i wykonawczym. Mam przy sobie postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania. Cześć ludzi może by się cieszyła, że coś znaleziono. Ja i moi pracownicy zrobiliśmy wszytko zgodnie z prawem i porządnie. Widząc efekt naszej pracy mogę powiedzieć, że nam się udało i stworzyliśmy promenadę, która będzie służyć przez następne pokolenia i z której możemy być dumni. 
Promenada została poświęcona przez ks. proboszcza Jarosława Zimnego. Potem zaproszeni goście i mieszkańcy Rogoźna wybrali się na przechadzkę nową drogą, aż do Klubu Żeglarskiego. Czekała ich niespodzianka, przygotowana przez rogoziński WOPR i strażaków z OSP. Na środku jeziora z żaglówki wypadł mężczyzna. Trzy łódki z ratownikami podpłynęło do topiącego się. Ratownicy wyciągnęli go z wody i przewieźli na pomost Kotwicy. Tam, razem ze strażakami, w ramach pokazu, udzielili pierwszej pomocy i na noszach zabrali mężczyznę do wozu strażackiego. W Klubie poświęcono nowy plac a na koniec wszyscy mogli skosztować wyśmienitych placków i  grochówki, przygotowanych przez żeglarzy.

Podobne artykuły