Nie będzie ośrodka wypoczynkowego w Jaraczu

JARACZ. Od lat prywatny inwestor próbuje zbudować dom opieki dla seniorów, połączony z ośrodkiem wypoczynkowym. Oprócz budynku miały powstać korty tenisowe oraz plaża przy zbiorniku wodnym. Miejsce na to jest w okolicy starej żwirowni, w pobliżu muzeum. Rok temu inwestor spotkał się z mieszkańcami, którzy przyklasnęli pomysłowi. 

Aby jednak budynek mógł zostać zbudowany, potrzeba pozwolenia organizacji ekologicznym – ze względu na sąsiadujące lasy i tereny należące do obszaru Natura 2012. Inwestor wydał dziesiątki tysięcy złotych, by zdobyć odpowiednie pozwolenia. Przekonał też rade miejską Rogoźna do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, co uczyniono kilka lat temu. 
W środę, na sesji radni zmienili jednak zdanie i zadecydowali, że nie zezwolą na budowę obiektu. Głównym powodem była kwestia utylizacji ścieków. Przez kilka lat miałyby być one zbierane do specjalnych pojemników i wywożone, aż w te okolice podciągnięta zostanie kanalizacja. Radny Jóźwiak doszedł do wniosku, że gromadzenie ścieków może zanieczyścić środowisko. Radni Renata Tomaszewska i Adam Nadolny skrytykowali pomysł budowy nowego złącza kanalizacji. Gminę kosztowałoby to wiele tysięcy złotych i takich pieniędzy rada miejska nie chciała przyznać na ten cel. 
– Od lat Jaracz staje się bardziej miejscowością turystyczną, niż rolniczą. Szkoda, że nie możemy do naszej listy dopisać kolejnej atrakcji – powiedział sołtys Bartosz Perlicjan. 
Za sprawą świetnie działającego muzeum, ale również ośrodka Monar, każdego roku organizowane są festyny i imprezy kulturalne, które przyciągają gości z całego województwa. Nic więc dziwnego, że dom spokojnej starości przypadł do gustu jaraczanom, którzy widzieli w nim świetny sposób na dalszy rozwój miejscowości.

Podobne artykuły