Pierwsza porażkau siebie

OBORNIKI. Drugą z rzędu porażkę, a pierwszą przed własną publicznością, ponieśli piłkarze Sparty Oborniki. Oborniczanie w sobotnie popołudnie musieli uznać wyższość Warty Międzychód przegrywając 2:1. 

Spotkanie mogło się podobać kibicom, bowiem obie drużyny stworzyły sporo sytuacji bramkowych. Już w 6 min meczu goście wyprowadzili groźną kontrę, jednak w bramce Sparty dobrze spisał się Wosicki. W 13 min. meczu na bramkę gości strzał oddał Trębacz. W 14 min. fatalny błąd popełnia Kosmowski Młody pomocnik Sparty zagrał piłkę w środek pola karnego, do której podbiegł napastnik gości i pokonał bramkarza oborniczan. W 15 mim. było już 1:1, a strzelcem bramki był Trębacz, który wykorzystał dobre wyprowadzenie piłki przez podopiecznych trenera Mariusz Drewicza. W 18 min. piłkarze Warty wykonywali rzut wolny. Mocno uderzoną piłkę wypuścił przed siebie Wosicki, jednak szybko do niej dobiegł i wygrał pojedynek z napastnikiem gości. W 24 min. Cyranek oddał strzał w kierunku bramki, jednak niecelny.  W 30 min. błąd popełnili obrońcy Sparty, jednak strzał z 15 metrów broni Wosicki.  
Drugie 45 min. meczu oborniczanie rozpoczynają bardzo ospale. W 50 min. doskonałą sytuację zmarnował Barabasz, jednak później coraz groźniej zaatakowali goście. Jedną z takich kontr piłkarze z Międzychodu wykorzystali w 71 min. i po przerzucie piłki z prawej na lewą stronę Wosicki musiał wyciągać piłkę z siatki. Sparta próbowała odrabiać straty, jednak brakowało jej skuteczności w wykończeniu akcji.Obrońca Sparty zmarnował rzut karny w 86 min. podyktowany za faul na Sołowieju. 
Do końca spotkania oborniczanie nie zdołali już wyrównać i tym samym po dobrym początku sezonu odnieśli drugą z rzędu porażkę. W następny weekend Spartę czeka pojedynek z imienniczką z Szamotuł. 

Podobne artykuły