Ile kosztowały gminę tegoroczne dożynki?

SŁONAWY. Choć tego roczne Dożynki Wojewódzko Archidiecezjalne finansowały głównie władze Wielkopolski, to i gmina jako gospodarz musiała dorzucić także „coś” do kasy. – Proszę pamiętać, że beneficjentami święta plonów byli w lwiej części mieszkańcy gminy Oborniki – usłyszeliśmy od gminnych urzędników, którzy pokazali nam faktury związane z wydatkami na organizację dożynek. 

Wynika z nich, że kotyliony dożynkowe kosztowały 6000 złotych, wykonanie wieńca gminnego 2170, dekoracje 2 337 plus materiały dekoracyjne 689, tekstylia do ozdoby „bab” dożynkowych 175,04 zł a kwiaty 70 złotych. Za ochronę zapłacono 5 327 a skoro bezpieczeństwo, to trzeba doliczyć jeszcze gaśnice za 1 291, tabliczki kierunkowe 1 503,06 i artykuły techniczne za 1540,50 zł. Pieczywo dożynkowe, którym częstowano uczestników święta plonów kosztowało 1 594,41 zł plus 500 złotych za ciasto. Koszt artykułów spożywczych dla osób opiekujących się imprezą to 200 złotych plus woda dla wszystkich za 738,00 zł. 1080 złotych przeznaczono na nagrody.  
Wynajem krzeseł kosztował 3 230,75 zł a czyszczenie namiotu 1 722,00 zł i było konieczne, bo taki warunek postawił wynajmujący. Obsługa sanitarna dożynek pochłonęła 3 495,37 zł i mieści w sobie sprzątnie terenu, wywóz nieczystości oraz niezbędne toj toje. Na liście wydatków znalazła się jeszcze pozycja: DVD "Obornickie Tradycje Dożynkowe". Przygotowanie i wypalanie płyt kosztowało 2 829,00 zł i było bez wątpienia dobrą reklamą gminy. Łącznie wydano, więc kwotę 36 653,55 zł. Dużo to czy mało, to czytelnicy muszą ocenić sami, biorąc pod uwagę, że na dożynkach bawiło się kilka tysięcy osób a byłoby więcej, gdyby nie deszczowa pogoda. 
Do kosztów imprezy chcieliśmy dodać jeszcze utwardzenie drogi do lotniska, ale zrezygnowaliśmy, bo przeminie jeszcze wiele różnych dożynek a droga z korzyścią dla oborniczan na długo pozostanie.
 

Podobne artykuły