Co tam tysiąc miesięcznie?

OBORNIKI. Po ubiegłotygodniowym artykule ujawniającym zarabianie sekretarza powiatu Piotra Sitka na rozbudowie szpitala dotarło do nas wiele głosów oburzenia na taką sytuację, w której urzędnik wykorzystując posiadane stanowisko by dorabiać sobie do i tak wysokiej pensji, na inwestycji dofinansowanej przez podatników trzech gmin. 

Piotr Sitek wyjaśnił: jestem pełnomocnikiem zarządu w sprawie umowy i dostaje 1000 złotych netto miesięcznie i uważam, że jest to symboliczne wynagrodzenie. Na dowód tego poinformował, że w Międzychodzie został zatrudniony przy budowie były dyrektor szpitala a w Środzie Wlkp. powołano spółkę do spraw rozwoju. – Jeżeli to są fakty, to kto bogatemu zabroni? Nasz żebrzący wciąż powiat nie stać na takie luksusy, by płacić sekretarzowi za to, że ktoś rozbudowuje szpital – oświadczył jeden z prominentnych obornickich polityków.
Warto zapamiętać słowa pana sekretarza – „jest to symboliczne wynagrodzenie”. Oburzonym i zniesmaczonym przypominamy, że do wyborów postało już tylko dwa miesiące. 

Podobne artykuły