Sparta nadal bez porażki

OBORNIKI. W sobotnie popołudnie piłkarze Sparty Oborniki zmierzyli się ze spadkowiczem z III ligi GKS Dopiewo. Mecz zapowiadał się bardzo interesująco i mógł się podobać, bowiem kibice ujrzeli aż 4 bramki, a Sparta zremisowała z Dopiewem 2:2. 

Mecz rozpoczął się bardzo spokojnie w wykonaniu obu drużyn, a gra toczyła się przede wszystkim w środkowej części boiska. To jednak doświadczeni gości dało o sobie znać i to oni prowadzili grę, a oborniczanie ograniczyli się do gry z kontry. Niestety te w wykonaniu podopiecznych trenera Mariusza Drewicza nie należały do najlepszych. Przed szansą zdobycia bramki stanął co prawda Jankowski, lecz jego strzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minął bramkę.  Drugie 45 min było zdecydowanie lepsze w wykonaniu oborniczan. Po jednej z akcji Kaźmierczak zagrał na lewe skrzydło do Kosmowskiego, po czym został brutalnie sfaulowany.  Sędzia zastosował w tej sytuacji przywilej korzyści nie przerywając gry, a  piłka trafiła w polu karnym pod nogi Trębacza, który strzałem z lewej nogi pokonał golkipera z Dopiewa. Od tego momentu Sparta kontrolowała grę i wyprowadzała szybkie kontry. Po jednej z nich w 82 min. Kosmowski otrzymał dokładne podanie z lewej strony boiska, wjechał w pole karne i uderzeniem po długim słupku drugi raz pokonał bramkarza gości. Bramka ta niestety uśpiła czujność gospodarzy, bo już cztery minuty później napastnik z Dopiewa wykorzystał niezdecydowanie obrońców Sparty i strzałem z 16 metra pokonał Jacka Wosickiego. Od tego momentu zespół z gości poczuł szansę na zdobycie wyrównującej bramki i zaczął szybko przesuwać grę w pobliże pola karnego Sparty, jednak nie miał klarownych sytuacji do zdobycia gola. 
I gdy wydawało się, że Sparcie uda się wyjść zwycięsko z tego pojedynku, dosłownie sekundy przed zakończeniem spotkania po dośrodkowaniu z prawej strony boiska nie pilnowany obrońca Dopiewa, który był kiedyś zawodnikiem obornickiej Sparty zdobył bramkę wyrównującą. I w tym momencie sędzia kończy grę. Sparta wywalczył a punkt, jednak z przebiegu gry powinna to spotkanie wygrać, szczególnie po dobrej drugiej połowie. 

Podobne artykuły