Luneta odciętaod niedyskrecji

OBORNIKI. Luneta w punkcie widokowym już nie jest problemem. Okazało się, że luneta sięgała „medialnego tarasu” przy ulicy Jesiennej jedynie, gdy się ją mocno pochylało. Ślusarz założył blokadę wychyłu w dół i od tego momentu widać już tylko panoramę Obornik.

Nie ma też obaw o podglądanie mieszkańców bloków. Sprawdziliśmy osobiście, że owszem widać bloki przy Armii Poznań, ale nie widać nic więcej. Bloki nie stoją w stosunku do lunety en face, lecz ukosem, więc nie może być mowy o zaglądaniu do okien czy na balkony. Tak więc sygnały o takich faktach, które trafiły także do naszej redakcji okazały się być jedynie wytworem czyjejś wyobraźni, lub żartu i można je włożyć miedzy bajki. 
Nie ma jednak takiego złego, co by nie wyszło na dobre, bo dzięki lunetowej histerii punkt widokowy zdobył taką reklamę, że nawet ślusarz musiał stać w długiej kolejce zanim zamontował wspomnianą blokadę.

Podobne artykuły