Czy podpala strażak?

DĄBRÓWKA LEŚNA, OBORNIKI. Od ponad tygodnia nie płonęły lasy w pobliżu Dąbrówki Leśnej lub ogródków działkowych Relaks. Stało się tak zapewne za sprawą obławy przygotowanej wspólnymi siłami przez leśników, strażników miejskich i policję, która odstraszyła sprawcę. 

Od połowy lipca doszło do sześciu podpaleń. Nieznany sprawca grał na nosie strażakom z pobliskiego OSP, podpalając poszycie leśne w okolicach remizy. 
Cześć druhów z okolicznych OSP mówiło naszej gazecie, że ich zdaniem odpowiedzialnym za podpalenia jest jeden ze strażaków ochotników którejś z jednostek. Druhowie z jednostek OSP opłacani są za godziny wykonanej pracy. Są to sumy niemałe, bo sięgające nawet 30 zł za godzinę. Tłumaczyli nam, że podpalenia miały wymusić dodatkowe wyjazdy jednostek OSP i tym samym stworzyć możliwość dodatkowego zarobku domniemanemu podpalaczowi. 
Tych „rewelacji” nie potwierdza wydział kryminalny obornickiej komendy, który zajmuje się sprawą. Na razie policjanci nie mają się czym pochwalić. Nie złapali podpalacza, ale – jak twierdzą – są na dobrej drodze do jego zidentyfikowania. 

Podobne artykuły