W wakacje dorabiali włamaniami

ROGOŹNO. Dwóch uczniów rogozińskich szkół podczas przerwy w zajęciach szkolnych zajmowało się kradzieżami. Chłopcy od czerwca włamali się do trzydziestu samochodów. Działali na parkingach, przed supermarketami i ośrodkiem wypoczynkowym nad jeziorem. 

Gdy kierowca z pasażerami wybierali się na zakupu lub nad jezioro, włamywacze wybijali szybę i kradli co popadnie. Ich łupem padały niedrogie przedmioty, często papierosy lub drobne pieniądze.
Największą zdobyczą był smartfon skradziony z pojazdu zaparkowanego przy Tesco. Kierowca wybrał się jedynie po papierosy, a gdy wrócił nie miał ani szyb w aucie, ani telefonu. Często największą stratą nie były skradzione przedmioty, ale wybite szyby, których wartość  w droższych modelach aut sięgała nawet kilkuset złotych. Często, ze względu na małą wartość skradzionych przedmiotów, kierowcy nie zgłaszali szkody policji. Nie przeszkodziło to jednak rogozińskim śledczym w złapaniu przestępców. 
Chłopcy wpadli, gdy próbowali okraść wnętrze samochodu na parkingu przy ul. Za Jeziorem. Policjanci z Rogoźna złapali ich na gorącym uczynku, gdy po wybiciu szyby w pojeździe marki Opel Omega ukradli całe 5 zł. 
Małoletniego przewieziono do Policyjnej Izby Dziecka w Poznaniu, natomiast 17-latka zatrzymano. Grozi mu grozi do 10 lat pozbawienia wolności a o losie nieletniego zadecyduje sąd rodzinny. Uczniowie przyznali się do prawie trzydziestu włamań w Rogoźnie. Tamtejsza komenda policji apeluje o zgłaszanie się osób, które były ofiarami kradzieży.

Podobne artykuły