Niekończąca się historia parkingu

OBORNIKI. Jak już informowaliśmy, pan Janusz z ulicy Słonecznej nie chce, aby na jego ulicy, przed jego domem w sąsiedztwie ulicy Armii Poznań był parking. 

Parkujący tam kierowcy zagrażają jego parkanowi, czynią mu szkody i przeszkadzają. Sprawą zajęła się komisja terenowa rady miejskiej a wydział inwestycji opracował projekt solidnego parkingu z dobrym dojazdem i korzyścią dla parkujących. Pan Janusz nie godzi się jednak na parking, bo (w ogromnym skrócie), służyłby w dużej części mieszkańcom pobliskich bloków. Blokami zawiaduje Obornicka Spółdzielnia Mieszkaniowa i w jego opinii, to ona ma pobudować parkingi na swoim terenie z dala od ulicy Słonecznej. 
Komisja terenowa zasiadła kolejny raz nad problemem parkingu i zaproponowała, aby Spółdzielnia przeniosła parking w inne miejsce. Zanim jednak radni podjęli taką decyzję, pan Janusz poprosił o interwencję burmistrza. Niezadowolony z jego propozycji poddał Tomasza Szramę srogiemu osądowi. Burmistrz odpowiedział panu Januszowi, że nie odniesie się do zarzutów mu stawianych, bo są niesprawiedliwe i krzywdzące. Obiecał jednak zwrócić się do Spółdzielni Mieszkaniowej o przeniesienie spornego parkingu na teren wspólnoty. Zagroził też, że ewentualne ogłoszenie konsultacji z użytkownikami parkingu będzie dla pana Janusza bardzo niekorzystne. 
Jak obiecał tak zrobił. Wysłał do Spółdzielni pismo podparte wnioskiem komisji terenowej, by prezes Pilarska rozważyła przeniesienie parkingu sprzed bloku nr 26 na teren wspólnoty mieszkaniowej. 
Władze Spółdzielni odpowiedziały burmistrzowi, że parkingu nie ruszą i nic nie przeniosą. Przeniesienie parkingu jest w opinii pani prezes – niezasadne i kosztowne. Jej zdaniem posesja pana Janusza nie posiada wjazdu od ulicy Słonecznej. 
Do sprawy parkingu włączył się radny Władysław Haraj także pisząc do Marii Pilarskiej, iż po rozmowie z panem Januszem zdecydował, że – Spółdzielnia powinna pilnie zabezpieczyć mieszkańcom osiedla parkingi, bo to jest jej obowiązek. Pan Janusz zaczął się niecierpliwić, więc w maju znów napisał ponaglenie do władz Obornik. Haraj mu odpisał, że komisja zajmie się sprawą w sierpniu i się nią faktycznie zajęła. 
Naradzano się długo. Opinie były jednak podobne. Zdaniem Andrzeja Ilskiego – Pilarska powinna wykonać to, co postanowiła komisja terenowa i parkingi pobudować. Marek Lemański uważa, że – Pilarska popełnia błąd, bo parking powinien powstać na części wspólnej, gdyż taki jest wymóg i obowiązek. Komisja stanęła ostatecznie na stanowisku stworzenia planu zmiany komunikacyjnej z uwzględnieniem interesu wszystkich stron i z naciskiem na Spółdzielnię Mieszkaniową, do stworzenia przez nią na swym terenie wystarczającej ilości miejsc parkingowych. Zdaniem radnych: nie ma możliwości do przywrócenia stanu poprzedniego sprzed sporu. 
Na razie tyle. Jednak naiwnością byłoby sądzić, iż sprawa parkingu w okolicy Słonecznej zostanie załatwiona ku radości wszystkich. Należy się spodziewać raczej wzrostu dynamiki sporu, bo jego stronom kończy się cierpliwość. Jedynie samochody spokojnie sobie stoją tam, gdzie ich kierowcy zdołają je upchnąć. 

Podobne artykuły