Kolejna udana inicjatywa

POŁAJEWO. W sobotnie popołudnie boisko Baraki przy ul. Krótkiej zapełniło się mieszkańcami w różnym wieku. Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Gminy Połajewo zaprosiło wszystkich na rodzinny festyn pod hasłem Rodzinnie – Aktywnie – Kobieco, organizowany we współpracy z Czarnkowsko-Trzcianecką Lokalną Grupą Działania. Projekt imprezy został nagrodzony w konkursie Aktywnie na obcasach organizowanym przez LGD, a 9 sierpnia nastąpił dzień realizacji działań zaplanowanych w ramach tego ciekawego przedsięwzięcia. Pomysłodawcy festynu imprezę dedykowali szczególnie kobietom. 

W organizację włączyły się aktywne panie działające na co dzień w połajewskim Stowarzyszeniu z prezeską Aleksandrą Bielejewską na czele. Dzięki dużej rzeszy darczyńców-przyjaciół Stowarzyszenia i wparciu rzeczowemu oraz osobowemu miejscowego GOK-u było możliwe zrealizowanie zaplanowanych działań we właściwej oprawie. Warto tu wspomnieć o pracy wolontariuszy i osób prowadzących zajęcia, które poświęciły swój czas nieodpłatnie, by innym sprawić radość. Było wiele propozycji dla dzieci, które z kolei przyciągnęły rodziców i zachęcały ich do wspólnej zabawy. Dużym powodzeniem cieszyły się warsztaty bębniarskie. Gra na afrykańskich instrumentach przyciągnęła głównie młodzież i dzieci. 
Do dyspozycji grających było nie tylko kilkanaście bębnów, ale również różnego rodzaju egzotyczne grzechotki i pudełka akustyczne. Wraz z rozpoczęciem imprezy ruszył kącik plastyczny. Dzieci mogły w nim dać upust swojej wyobraźni. Oprócz lepienia z plasteliny, rysowania kredkami i malowania plakatówkami w wyznaczonych porach odbywały się zajęcia tematyczne. Dzieci z miejsca pokochały druciki kreatywne oraz motylki i laleczki, które pod kierunkiem animatorki powstawały z kolorowych wyciorów. Niemałym powodzeniem cieszyło się pinezkobranie, czyli układanie przestrzennych obrazków z użyciem kolorowych pinezek i gumek recepturek. Przez cały czas trwania festynu chętne dzieci korzystały z wypożyczalni zabawek i gier plenerowych. Na miłośników zabaw na świeżym powietrzu czekały m.in. mini golf, badminton, piłki, skakanki i hula hop. Na pomniejszonym boisku odbywały się amatorskie rozgrywki w piłkę nożną.  Do dyspozycji ćwiczących na siłowni był instruktor, który udzielał rad, jak ćwiczyć poszczególne partie mięśni. Prawdziwe oblężenie przeżywała fabryka koralików, czyli miejsce, w którym każda mała modnisia mogła stworzyć wymarzoną biżuterię. Mamy z równym co pociechy zaangażowaniem operowały narzędziami do wyrobu koralikowych cudeniek. Jak zwykle popularne i lubiane malowanie twarzy, również i na połajewskich Barakach zgromadziło rzeszę dzieci. 
Wolontariuszki malujące twarze mogłyby konkurować z zawodowymi plastykami. Na twarzach milusińskich wyczarowywano kolorowe motyle, kwiaty a nawet psie pyszczki. O godzinie 16.00 rozpoczął się pokaz jazdy na rampach skete parku, na którego budowę Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Gminy Połajewo pozyskało fundusze unijne. Publika mogła podziwiać niełatwe do wykonania przejazdy na rolkach i rowerach typu BMX. Połajewskim bywalcom skate parku towarzyszyła trójka miłośników jazdy na rampach z Czarnkowa. Kolejne dziecko Stowarzyszenia czyli plac zabaw był miejscem wytchnienia od festynowych atrakcji. O 17.00 rozpoczął się kurs pierwszej pomocy dla rodzin. Każdy mógł spróbować swych sił w starciu z fantomem i przekonać się, że udzielanie pierwszej pomocy to obowiązek każdego człowieka. Nie narzekano na brak pracy przy stanowisku do pomiarów ciśnienia i poziomu glukozy we krwi, które wykonywała wykwalifikowana pani ratownik. Taka festynowa promocja najprostszych i najbardziej rutynowych badań jest często dla wielu osób pierwszym sygnałem, że należy zadbać o swoje zdrowie. 
Członkowie Stowarzyszenia zadbali o podniebieniai. Stoisko z grillowanymi kiełbaskami i napojami cieszyło się dużym powodzeniem. Można było również skosztować świeżego chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem. Nie zabrakło chętnych na świeżą lemoniadę wytworzoną domowym sposobem. Ekologiczny produkt pod wdzięczną nazwą Lemoniada spod lady szybko zyskał uznanie spragnionych uczestników festynu i rozszedł się w ciągu godziny. Finał festynu obfitował w niespodzianki. Pierwszą z nich, zapowiadaną i długo wyczekiwaną, były warsztaty florystyczne dla pań. Boruszyńska pracownia Zapłotnia sprawiła biorącym udział w przyspieszonym kursie układania bukietów paniom wielką radość i frajdę.
W czasie, gdy panie nabywały nowe umiejętności, panowie mogli pomajsterkować. Chętne osoby przy pomocy męża pani Asi wykonywały własnoręcznie budkę lęgową. Kolejną niespodzianką były konkurencje sportowe i zręcznościowe dla małych i dużych. Skakano przez skakankę, kręcono hula hop, były też rzuty do celu. Najlepsi otrzymali nagrody. Pewnie bawiono by się na Barakach do dziś gdyby nie kolejna niespodzianka w postaci przelotnego deszczu. 

Podobne artykuły