Nie przeżył upadku

ROGOŹNO. Nie było świadków tego zdarzenia, ale według wstępnej rekonstrukcji śledczych ok. godz. 16, gdy 28-letni mieszkaniec Rogoźna naprawiał oświetlenie domu, został porażony przez prąd i spadł z dachu, na który dostał się po drabinie. 

Działo się to niedaleko wyjazdu z Rogoźna na Garbatkę. Gdy na miejsce dotarli ratownicy, okazało się, że obrażenia mężczyzny są bardzo poważne a on sam jest nieprzytomny.
Reanimacja trwała 45 minut. Wezwano helikopter ratunkowy, który wylądował na pobliskim polu, zabezpieczonym przez OSP Rogoźno. Mężczyzna jednak zmarł. Ciało zabezpieczyła prokuratura, która wszczęła dochodzenie, w celu wyjaśnienia okoliczności śmierci rogoźnianina. 

Podobne artykuły