Ku przestrodze, czyli głową w mur

KOWANÓWKO. W minioną sobotę jedną z ulicą Sosnową w Kowanówku, jechała kobieta z dzieckiem i psem. Kobieta jechała bez kasku, ale za to z potężnym wilczurem na smyczy ciągnącym jej rower, a dziecko podążało za mamą na swoim rowerku. Było słonecznie i miło, aż wreszcie stało się to, co kiedyś stać się pewnie musiało. Pies widząc innego psa za płotem mijanej posesji szarpnął smyczą. 

Kobieta nagle pociągnięta straciła panowanie nad rowerem i z impetem wpadła na mijany właśnie mur. Doznała złamania ręki z widocznym przemieszczeniem. Głową uderzyła w mur tak fatalnie, że doznała bardzo poważnego zranienia. Na szczęście kobieta jest pielęgniarką i udzieliła nadbiegającym z pomocą mieszkańcom osiedla instrukcji jak udzielić jej pierwszej pomocy i opatrzyć krwawiącą silnie głowę. Wezwano pogotowie, które przybyło ”już” po 40 minutach. Kobietę zabrano do szpitala.
Takich zdarzeń bywa więcej. Pies i rower nie zawsze ze sobą „współpracują”, a brak kasku na głowie zdecydowanie zwiększa ryzyko poważnego urazu. 
 

Podobne artykuły