Zofia Kotecka kontra fizyczny Jeran prześmiewca

POWIAT OBORNICKI.. Podczas ostatniej sesji rady powiatu wystąpił dyrektor zarząd dróg powiatowych Bogdan Andrzej Jeran z informacją o wydatkach, planach, inwestycjach a raczej ich braku, naprawach dróg i krytyką pod adresem ich użytkowników.

Ci ostatni nie dbają, zdaniem dyrektora, należycie o drogi powiatu brudząc je niemiłosiernie kołami rolniczych pojazdów. Na poboczach ustawiane są worki ze śmieciami a strażacy z Nowołoskońca postawili sobie znak ostrzegający o wyjeździe na drogę pojazdu bojowego, choć nie co dzień się tam pali. Na domiar złego ludzie chodzą po jezdni z wózkami dziecięcymi a już najgorsi są rowerzyści, którzy używają dróg powiatu także zimą, co dyrektor Jeran wykpił i wyszydził. 
Gdyby sobie pan dyrektor dworował z mieszkańców powiatu w kawiarni, to można by od biedy posikać się ze śmiechu, jak takie uwagi padły podczas całkiem poważnej sesji rady powiatu. 
W obronie wyśmiewanych stanęła radna Zofia Kotecka. – Ma pan, panie dyrektorze, wybitny talent prześmiewczy. Wszyscy źle robią, tylko my jesteśmy tacy dobrzy? Wyśmiewa się pan z wszystkich mieszkańców wsi, którzy chodzą drogami. Idą jezdnią, bo na przykład w Kiszewku chodnik nie przypomina chodnika, bo dziura siedzi na dziurze i można się dosłownie tam zabić. Gdyby ci, którzy jeżdżą zimą rowerami mieli samochody, pewnie woleliby jeździć samochodami. Ja im współczuję i po co zaraz z nich kpić? Stanęła też w obronie strażaków. 
Drugi akt kabaretu Jerana nastąpił po pytaniu Koteckiej o ilość etatów fizycznych i umysłowych w podległym mu rejonie dróg. Dyrektor miał problem z odpowiedzią tłumacząc, że gdy pracownica wstanie do biurka i uda się zmierzyć średnicę drzewa to jest w zasadzie fizyczna. Gdy pracownik łatający dziury w drodze wypisze kwit na materiał to jest umysłowym. Wreszcie stwierdził – ja też jestem pracownikiem fizycznym, bo kieruję samochodem, czyli też pracuję fizycznie.
Wszystko, o czym piszemy działo się naprawdę i musi budzić refleksję, jak to możliwe, że dyrektor instytucji nie odróżnia pracowników fizycznych od umysłowych? Być może w tym właśnie trzeba szukać przyczyny marnego dość zarządu drogami powiatu.

Podobne artykuły