Zwęglone zwłoki znaleziono w garażu

PARKOWO. Parkowanie udający się na niedzielną Mszę około godz. 8 rano, zauważyli dym ulatniający się z garażu sąsiadującej z kościołem posesji. Zadzwonili po straż pożarną.

Strażacy niezwłocznie przyjechali  na miejsce. Tymczasem w garażu pojawił się ogień. W środku stał samochód, który jak później się okazało, był zarzewiem płomieni. Trzy węże strażackie wycelowano w garaż. Mocne strumienie wody szybko poradziły sobie z ugaszeniem ognia. Strażacy założyli na twarz aparaty tlenowe i wbiegli do środka. Znaleźli tam zwęglone zwłoki mężczyzny. Leżały w samochodzie,  na miejscu kierowcy. 
Do Parkowa przyjechali patrol policji i obornicki prokurator. Śledczy przez cały dzień starali się zidentyfikować zwłoki. Było to trudne, gdyż były one w dużym stopniu zwęglone. Wieczorerm ustalono, że zmarłym był 26-letni Borys Sz. z Parkowa.  Spalony samochód był za rejestrowany na jego nazwisko.
Prokuratura rozpoczęła śledztwo, które wyjaśni okoliczności śmierci Borysa oraz przyczynę pożaru. Śledczy biorą pod uwagę każdą ewentualność, nawet tzw.”udział osób trzecich” w śmierć mężczyzny. Dowody skłaniają jednak do innej hioptezy. Zgodnie z nią, Borys zasnął za kierownicą odpalonego samochodu. Podczas gdy spał, wskutek zwarcia w instalacji elektrycznej wybuchł pożar. Opary palącego się auta odurzyły go. Zginął w płomieniach. Czy tak naprawdę było, wyjaśni śledztwo.

Podobne artykuły