Kiepskie nastroje w A-klasie po rundzie jesiennej

GMINA OBORNIKI.. W minionym tygodniu rozegrana została ostatnia w tym roku kolejka spotkań w poznańskiej A klasie grupa II, w której w sezonie 2013/2014 grają aż trzy zespoły z gminy Oborniki. Niestety nastroje po półmetku rozgrywek nie są zadawalające, bowiem wyniki są chyba zdecydowanie po niżej oczekiwań piłkarzy, trenerów i działaczy. Wszystkie trzy zespoły z gminy Oborniki odnotowały w sumie mniej zwycięstw w całej rundzie niż lider z Lubosza, który aż jedenaście razy schodził z boiska jako zwycięzca. 

Najwięcej oczekiwano w tym sezonie od Orkanu Objezierze. Doświadczony zespół, który co roku walczył o awans do klasy okręgowej gra po niżej oczekiwań. W trzynastu spotkaniach drużyna ta odnotowała aż 6 porażek co przy 5 wygranych i dwóch remisach daje jej 17 punktów i 13 miejsce w tabeli. Zarząd klubu zdecydował się nawet zwolnić dotychczasowego trenera Jacka Gruszczyńskiego i do wiosny zatrudnić nowego szkoleniowca. 
Ostatnie miejsce w tabeli zajmuje Tęcza Lulin. Zespół, który już drugi sezon gra w A klasie zdobył w trzynastu spotkaniach 9 punktów. Drużyna która często borykała się z kłopotami kadrowymi, doznała aż 8 porażek i trzy spotkania zremisowała. Tęczę czeka zatem trudna wiosna, bowiem jeżeli nie zacznie wygrywać pożegna się z A klasą i kolejny sezon zacznie w najniższej klasie rozgrywkowej. 
Tuż nad Tęczą miejsce w tabeli przezimuje beniaminek tegorocznych rozgrywek Rożnovia Rożnowo. Zespół złożony głównie z młodych zawodników w minionym roku rewelacyjnie wygrał B klasę i wywalczył awans. Niestety tutaj nie jest już tak łatwo i Rożnovia w 13 meczach zgromadziła 10 punktów, odnosząc trzy zwycięstwa, dziewięć porażek i jeden remis. 
Dla wszystkich trzech zespołów bardzo ważny będzie okres zimowy, kiedy to można popracować nad przygotowaniem fizycznym i wiosną zacząć grać zdecydowanie lepiej. Czy wiosna będzie udana dla naszych zespołów i czy Rożnovia z Tęczą zdołają utrzymać się w lidze, a Orkan włączy się do walki o czołowe miejsce w A klasie. Przekonamy się o tym dopiero wiosną 2014 r.

Podobne artykuły