Emerytowany policjant z Obornik znaleziony martwy w poznańskim hotelu

OBORNIKI, POZNAŃ. W minionym tygodniu personel jednego z renomowanych hoteli w Poznaniu odnalazł zwłoki 54-letniego byłego obornickiego policjant. 

Mężczyzna pojawił się na naszych łamach w październiku po zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań. Zaginął a policja, straż pożarna i ochotnicy szukali go w obornickich lasach. Znaleźli go nieprzytomnego dwaj mieszkańcy jednej z wiosek, gdy za pozwoleniem nadleśnictwa wybrali się rano na ścinkę drewna niedaleko nieużywanego mostu kolejowego. 
Emerytowany stróż prawa był bardzo szanowany przez swoich kolegów po fachu. Nawet po przejściu w stan spoczynku w obornickiej komendzie mówiono o nim w samych superlatywach. Nic więc dziwnego, że gdy zaginął policjanci nawet po służbie zgłaszali się do jego poszukiwań. Emeryt był wycieńczony, karetką przewieziono go do szpitala. Tam lekarze ustalili, że mężczyzna starał się targnąć na swoje życie. Dla jego własnego bezpieczeństwa przewieziono go do zakładu ze specjalistyczną pomocą. W minionym tygodniu wypuszczono go.
Mężczyzna wynajął pokój w poznańskim hotelu a jego zwłoki znaleziono następnego dnia. Wstępnie śledczy ustalili, że było to samobójstwo. 54-latek miał przedawkować leki. 
Praca policjanta niesie ze sobą dużą dawkę stresu, trzeba sobie radzić z często niebezpiecznymi, czasami tragicznymi sytuacjami. Odnajdywanie i badanie zwłok, rozmowy z rodzinami zmarłych, dochodzenia związane niekiedy z zagrożeniem dla życia funkcjonariuszy – te i wiele innych ciężkich obowiązków spada na barki stróżów prawa. 
Często jest to wysiłek ponad siły i pozostawia w duszy rany, których nawet czas nie może uleczyć. Takie było najprawdopodobniej przyczyną targnięcia się na własne życie przez emerytowanego obornickiego policjanta.

Podobne artykuły