Strażacy wtargnęli do sypialni

OBORNIKI. Około godz. 3 na klatce schodowej jednego z bloków przy ul. Armii Krajowej na Osiedlu Leśnym, przez duża cześć nocy rozlegało się pukanie pukanie. Ojciec z synem wrócili do mieszkania, ale nie mogli wejść do środka. 

Od strony wewnętrznej gospodyni zostawiła klucz w zamku, uniemożliwiając otwarcie drzwi. Mężczyźni pukali przez dobrą godzinę. Nie słysząc odzewu, bojąc się o zdrowie matki i żony, wezwali strażaków. 
Funkcjonariusze po drabinie weszli do mieszkania przez okno. Strażacy przez pokój gościnny, hałasując weszli do sypialni. Jak się okazało kobieta była tak wycieńczona po całym dniu w pracy, że spała kamiennym snem i nawet dwóch strażaków w jej mieszkaniu jej nie zbudziło. Trzeba było nią mocno potrząsnąć.
Teraz oborniczanka będzie miała niezwykłą historię do opowiedzenia sąsiadkom, której zakończenie zabrzmi zapewne tak: i wtedy obudziłam się, a przy łóżku zobaczyłam dwóch młodych i przystojnych strażaków pochylających się nade mną.

Podobne artykuły