Palił się silos z kukurydzą

LUDOMY. Około godziny 1 w nocy w środę doszło do poważnego pożaru we wsi Ludomy. 

W nocy na skutek samozapłonu zapaliła się składowana w środku silosu kukurydza. Rolnicy, gdy zauważyli dym unoszący się nad budynkiem, wezwali straż pożarną. Dwie jednostki z Obornik, ubezpieczane przez OSP z Lipy i z Ludom, rozpoczęły ponadgodzinną akcję gaśniczą. 
Z pomocą drabin strażacy dostali się na wysokość dachu silosu i rozpoczęli lać do środka wodę. Hektolitry rozlały się po płomieniach i kukurydzy, ale ogień był tak złośliwy, że przez kilkadziesiąt minut trzeba było go dogaszać. 
Jeszce przed przyjazdem straży pożarnej jeden z rolników wyrzucał, na ile pozwalały mu płomienie, cześć zbiorów z pomieszczenia. Zmniejszyło to nieco straty, które i tak wyniosły około 15 tys. zł. Jak ustalili strażacy był to z pewnością tak zwany samozapłon a nie podpalenie.

 

Podobne artykuły