Ludzkie kości porzucone na cmentarzu

ROGOŹNO. W minionym tygodniu pewna mieszkanka Rogoźna znalazła podczas spaceru po starym cmentarzu ewangelickim sporą pryzmę ludzkich kości. Była wśród nich jedna czaszka oraz sześć kości miednicy, więc należących, do co najmniej trzech osób. 

Położenie wszystkich kości mogło świadczyć o tym, że ktoś niedawno przyniósł je na nieczynny cmentarz i porzucił w jednym miejscu. 
Hipotez jest kilka a jedna z nich, to przypadkowe odkrycie niecodziennego znaleziska podczas prac na czyimś podwórku. Jego gospodarz mógł przestraszyć się kłopotów związanych ze swym niecodziennym odkryciem i związanym z tym bałaganem podczas rozkopywania podwórza w poszukiwaniu innych szczątków. Kości mogły należeć na przykład do żołnierzy, którzy stoczyli w Rogoźnie kilka lokalnych potyczek pod koniec wojny. 
Powiadomione o odkryciu służby przekazały kości do zbadania. Jeżeli ich wiek przekracza 50 lat, trafią do wspólnego grobu. Jeżeli nie, będą przedmiotem dokładnego badania i ustalania, do kogo należą. 
 

Podobne artykuły