Źli sąsiedzi

ROŻNOWO. Pani Anna żyje w Rożnowie niemal od urodzenia. Jest osobą oczytaną, skromną, ładnie się wysławia. Wśród jej ideałów są kultura, prawość, ład i dobrosąsiedztwo. Jej praca twórcza nie pozostała w Rożnowie bez śladu. Znacznie różni się tym wszystkim od swych najbliższych sąsiadów, którzy nie potrafiąc zaakceptować kulturalnej sąsiadki utrudniają jej życie jak tylko potrafią. 

Ona sama nie rozumie, dlaczego stała się celem ich niewybrednych, by nie rzec prostackich ataków. Oczerniają ją kłamliwie wśród innych mieszkańców, szkalują i utrudniają jej życie wulgarnymi zaczepkami. Rożnowianka nie ma już sił ani chęci przestawiać się chamstwu i agresji sąsiadów. Brakuje im choćby cienia respektu wobec sposobu życia innych osób, co powoduje u pani Anna niezasłużony stres oraz zaniepokojenie ogólną kondycją otaczającego ją społeczeństwa. Kobieta ma jeszcze nadzieję, że bliżsi i dalsi sąsiedzi rozumieją całą tą sytuację, choć obawia się, że jednak dla części rożnowian agresja sąsiadów może być okazją do kpin czy uszczypliwości. 
Jej sąsiedzi mają ogromną zabawę w dokuczaniu jej. Robią to na tyle perfidnie i sprytnie, że policja rozkłada ręce nie mając dostatecznych dowodów do interwencji. Sytuacja trwa już nazbyt długo, a jedynym jej rozwiązaniem byłby brak powszechny reakcji wobec bezpodstawnych i kłamliwych epitetów. Cała ta sytuacja budzi obawę, że takich jak ona osób jest w gminie więcej a pozostawiani sami z podobnym problemem nie potrafią sobie poradzić. Pozostaje jedynie wiara w przemianę sąsiadów lub w obronę ze strony dobrych ludzi, którzy nie przejdą wobec czyjejś krzywdy całkiem obojętnie.
(Imię bohaterki zostało zmienione). 
 

Podobne artykuły