Sparta dobrze zagrała w Lwówku

OBORNIKI. Pomimo wielu trudności kadrowych, spowodowanych m.in. kontuzjami, piłkarze Sparty Oborniki jechali do Lwówka po zwycięstwo. Sparta od początku narzuciła swój styl gry i efekty przyszły niespodziewanie szybko. 

Już w drugiej minucie meczu oborniczanie objęli prowadzenie. Piłkę przejął Kaźmierczak i zagrał do Bejmy. Pomocnik Sparty przerzucił piłkę nad głowami obrońców, a tam dobiegł do niej Panowicz, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. W 37 min. Bejma wraz z Panowiczem powalczyli z przodu o piłkę i udało im się ją wywalczyć. Z lewej strony boiska piłka trafiła do wbiegającego Kosmowskiego i młody pomocnik Sparty umieścił ją w siatce, zdobywając druga bramkę w kolejnym meczu. W 41 min. meczu gospodarze przeprowadzili jedną wartą odnotowania akcję, po której mogli pokonać Konowalskiego. Po stracie piłki z przodu i długim dośrodkowaniu w pole karne bramkarz Sparty z dużym trudne obronił piłkę uderzoną głową przez napastnika z Lwówka. 
Drugą połowę również bardzo dobrze rozpoczęli spartanie i w 47 min. podwyższyli wynik spotkania na 3:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Maciejewski. Po rzucie rożnym wykonanym przez Kaźmierczaka, Panowicz uderzył piłkę przewrotką, a piłka przeleciała wzdłuż bramki Pogoni. Całą akcję zamykał Maciejewski, po którego strzale piłka wpadła do bramki Pogoni. W 65 min. ponownie Maciejewski wpisał się na listę strzelców. Tym razem obrońca Sparty wykorzystał także podanie Panowicza i umieścił piłkę w samym okienku bramki drużyny z Lwówka. W 79 min. meczu wynik spotkania ustalił Kaźmierczak. Pomocnik Sparty wykorzystał dokładne prostopadłe podanie z drugiej linii od Cyranka i pewnym strzałem pokonał bramkarza. 
Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Sparta pewnie zainkasowała trzy punkty. Kolejny mecz oborniczanie zagrają w sobotę o 15 z beniaminkiem ligi Płomieniem Przyprostynia.

Podobne artykuły