Radni zablokowali budowę wytwórni Strabaga

OBORNIKI. Mieszkańcy okolic ulicy Przemysłowej zaprotestowali przeciwko powstaniu tam wytwórni mas bitumicznych firmy Strabag. Na wniosek radnego Jarosława Paulusa spotkali się z burmistrzem Obornik, by wyartykułować swój stanowczy sprzeciw. 

Rzecznik mieszkańców Jacek Dolczewski wyliczył liczne niebezpieczeństwa, które czyhają na tych, którzy zetkną się z produkcją asfaltu, piasku lub choćby powietrzem unoszącym się nad zakładem. Wyliczał czekające na oborniczan choroby takie jak astma, uczulenia czy nowotwory. Nieco to kłóci się ze zdrowym rozsądkiem, jednak już całkiem na serio traktując rzecz całą, trzeba stwierdzić, że życie mieszkańców z pewnością zakłóci zdecydowanie wzmożony ruch pojazdów ulicą Polną oraz w okolicach ronda i to jest jedyny pewny fakt. 
Wyjść z tej sytuacji jest kilka. Rzecznik protestujących zaproponował uratowanie miasta przed szkodliwością asfaltu poprzez przeniesienie wytwórni na skraj Rożnowa albo do Kowanówka. Burmistrz Tomasz Szrama znalazł inne wyjście, jakim będzie zablokowanie rozwoju uciążliwego przemysłu na ulicy Przemysłowej, przez co firma Strabag pomimo pozytywnych opinii sanepidu oraz braku zastrzeżeń ze strony ochrony środowiska swej wytwórni mas bitumicznych nie wybuduje
Sprawa zamiaru lokalizacji przez firmę Strabag wytwórni stała się w minionym tygodniu przedmiotem obrad rady miejskiej podczas sesji zwołanej przez klub radnych Porozumienie Samorządowe. Burmistrz Tomasz Szrama poinformował protestujących o możliwości zatrzymania inwestycji przez podjęcie uchwały o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania na tym terenie. 
Mimo dobrych chęci ze strony radnych i władz gminy mieszkańcy do końca byli nieufni. Jacek Dolczewski postraszył burmistrza, że jego każda decyzja będzie nieważna, ponieważ nie skonsultował jej z radnymi ani z mieszkańcami. Paweł Drewicz odniósł się do tego, prostując i wyjaśniając, że owszem społeczeństwo winno być informowane o zmianach w planie, czego urząd nikomu nie bronił. 
Do zarzutów Dolczewskiego odniósł się także Tomasz Szrama tłumacząc jego słowa emocjami i niezrozumieniem przepisów. Zaprzeczył jakoby jakiekolwiek informacje były tajone przez urząd. Wyjaśnienia złożyła też Anna Łukaszewicz, tłumacząc jak wydawana jest zgoda na budowę z uwzględnieniem ochrony środowiska. 
Głos zabrali też radni. Bogdan Bukowski uznał taka inwestycję jako wyjątkowo trującą. Sam kiedyś nie zgodził się na firmę Kolas i dodał, że burmistrz także powinien wymówić lokalizację Strabagowi a blokowanie inwestycji uznał za słuszne, co licznie zebrani w sali sesyjnej mieszkańcy rejonu Przemysłowej nagrodzili brawami. 
Buczeniem i gestami oburzenia przyjęli wypowiedź Waldemara Cyranka, który twierdził, że mieszkańcy nie są stroną w sporze o lokalizację. Uspakajał ich Paweł Drewicz obiecując, że Cyranek będzie ostatecznie po stronie mieszkańców. Anna Rydzewska stwierdziła: uważam, że ta inwestycja ma ogromny wpływ na zdrowie ludzi, co potwierdzają opracowania. Burmistrz powinien odstąpić od lokalizacji tej wytwórni w tym miejscu. Nie chcemy tam przemysłu tak uciążliwego. Ostrzegła, że podjęcie uchwały jeszcze niczego nie zabezpieczy. 
Damian Bukowski wytknął kolegom z drugiej strony ceny politycznej, że – zajęliście się sprawą lokalizacji dzisiaj a nie w grudniu, gdy było wiadomo o inwestycji. Gdyby nie protesty to szybko by ta inwestycja przeszła. Podobnego zdania był Andrzej Ilski. Wytknął Jarosławowi Paulusowi, że ten – dopiero teraz się za to pan zabrał, skoro w 2011 rada przekazała ten teren pod przemysł a pan jako radny odezwał się po raz pierwszy po 3 latach. Zapewnił burmistrza i zebranych, że opozycja będzie po stronie społeczeństwa za co został nagrodzony brawami. 
Radny Paulus przyznał, że popierał przemysł przy ulicach Kowanowskiej i Przemysłowej, ale nie zgadza się na taki, który jest szkodliwy bądź uciążliwy. Zwrócił uwagę na zagrożenie hydrogeologiczne dla kąpieliska miejskiego na żwirkach. Burmistrz Tomasz Szrama stwierdził także rzecz ważną – na pewno nie będzie wielkiej utraty korzyści dotyczących z zatrudnienia i nowych miejsc pracy dla  oborniczan. Tego typu wytwórnie nie opierają się na sile ludzkich rąk. 
Ostatecznie radni jednogłośnie poparli zmianę w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Przemysłowej, co powinno skutecznie zablokować budowę wytwórni mas bitumicznych. 
Z jednej strony to niewątpliwy sukces, ale z drugiej, zielone światło dla innych mieszkańców gminy Oborniki, którzy nie zechcą przedsiębiorstw i związanych z nimi perturbacji w miejscu swego zamieszkania. To źle wróżyłoby rozwojowi miasta i przeciwdziałaniu bezrobociu.

Podobne artykuły