30 lecie chóru Echo w Rogoźnie

ROGOŹNO.  – W dziewięćdziesiątym roku będąc na targowisku zaczepiła mnie pani Fiola. Mówi do mnie: "panie, niech mi pan poszuka dyrygenta, bo potrzebujemy do zespołu." Ja miałem przygotowania muzycznego tyle, ile liznąłem. Zaproponowałem inne osoby, ale wyszło tak, że powiedziałem: dobrze. Poszedłem na spotkanie i tak się zaczęło. Jednak, że nie byłem rasowym muzykiem, powiedziałem: możemy śpiewać, ale bez instrumentów. No i tak do dziś śpiewamy – opowiadał podczas uroczystości dyrygent Józef Zarębski. 

Jubileusz odbył się  w sali domu kultury w Rogoźnie. Kilkadziesiąt stołów nakrytych białymi obrusami uginało się pod jedzeniem. Setki gości, w tym obecni i byli członkowie chóru, ale także samorządowcy, kierownicy jednostek, dyrektorzy szkół, wiceburmistrz miasta partnerskiego La Trimouille  Ryszard Krzyżelewski wraz z francuską delegacją – wszyscy przybyli na tą niezwykłą uroczystość. 
Po przemówieniach, w których politycy, ale również reprezentanci klubów śpiewaczych z całego kraju, złożyli swoje słowa uznania na ręce członków Echo, Aleksander Sudoł i Józef Szczurek zostali wyróżnieni wpisem w księdze zasłużonych dla Rogoźna. Nie był to koniec wyróżnień tego wieczora. Prestiżowe odznaczenia otrzymali między innymi Kazimiera Ziegenhagen i Marian Szymański. 
Impreza trwała do późnych godzin nocnych a setki gości bawili się rozmawiając o muzyce, ale również słuchając swoich kolegów z zespołów śpiewaczych występujących na scenie. Każdy koncert kończył się oklaskami a najlepsze nagrodzono długimi toastami.
 

Podobne artykuły