102 lata pani Jadwigi

OBORNIKI. W minionym tygodniu pani Jadwiga Małecka skończyła 102 lata, w co bardzo trudno uwierzyć patrząc na jej sprawność i nieprzemijającą urodę. Na starym zdjęciu widać twarz pięknej kobiety o delikatnych rysach. Pomimo upływu lat czas obszedł się nią nadzwyczaj dobrze. Jest nadal bardzo sprawna, gra na pianinie, co jest jej ulubioną rozrywką. 

Mając ponad 100 lat pracowała jeszcze w ogrodzie. Pięknie opowiada o swoim życiu. Jej doskonała pamięć i sposób narracji mógł przyprawić o zazdrość wielu znacznie młodszych. Szacowna jubilatka jest najstarszą mieszkanką gminy Oborniki. Mieszka w centrum miasta. Z obornicką starówką związana jest od zawsze. Urodziła się i mieszkała przy ulicy Zamkowej. Jej ojciec był bodajże ostatnim kołodziejem w powiecie. Zapisał się nawet na kartach historii tym, że wykonał koła do wozu cyrkowego dla Michała Drzymały. 
Pani Jadwiga ma dwie córki, wnuki, prawnuki a nawet praprawnuczkę. Dba o swoje zdrowie jedząc mniej a częściej i nigdy po godzinie 18 – stej. Na dobrą formę pani Jadwigi wpływa też codzienna popołudniowa drzemka. Spokojna i opanowana zdaje się być pogodzona ze światem i ludźmi. Zapytana o to czy się czasem denerwuje odpowiedziała, że owszem, ale ostatni raz miało to miejsce podczas okupacji. Prowadziła dom zastępując przez długie lata przedwcześnie zmarła matkę. Jej własny dom jest miejscem wyjątkowym. Otoczony ogrodem zdaje się być oazą spokoju. Gustowny pokój wypełniają ustawione ze smakiem piękne, cenne meble a wśród nich pianino. Dom i mieszkające w nim osoby emanują ciepłem rodzinnym i może w tym właśnie tkwi tajemnica jej długowieczności. 
Otoczona opieką i miłością bliskich nadal jest głową rodziny, co jej córki podkreślają z pełnym szacunku wobec swej rodzicielki. Pani Jadwiga żałuje jedynie tego, że nikogo z jej przyjaciół już na tym świecie nie ma. 
Z okazji jubileuszu odwiedził ją burmistrz Obornik wraz z kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego Krzysztofem Tomaszewskim. Panowie obdarowali panią Jadwigę upominkiem oraz wielkim bukietem pąsowych róż. Ona w zamian za życzenia zagrała na prośbę Tomasza Szramy, a następnie zaprosiła gości do stołu. Poczęstowała ich tortem według własnego przepisu i to tak smakowitym, ze warto, by o nim napisać osobny artykuł. Burmistrz wraz z panem Krzysztofem przyjęli zaproszenie na kolejne urodziny a nasze redakcja pragnie tą drogą raz jeszcze życzyć szacownej jubilatce kolejnych stu lat w zdrowiu i otoczeniu najbliższych. 

Podobne artykuły